środa, 15 lutego 2017

Kawa - zło wcielone? Coffee Hunter!(wywiad)

Niektórzy uważają ją za zło wcielone.
Inni delektują się jej smakiem nie wyobrażając sobie dnia bez filiżanki tego trunku.
A jaka jest naprawdę kawa?


Już tysiące lat przed naszą erą na terenach dzisiejszej Afryki i Półwyspu Arabskiego podobno można było spotkać ludzi żujących dziwne owoce.Jak głosi legenda, ówcześni ludzie wpadli na ten pomysł pod wpływem jednego z pasterzy, który zauważył że jego stado obgryzają z owoców jakiś dziwny krzak, a skutkiem jest wzmożona energia. Istnieją przekazy ukazujące zwyczaj mieszkańców obecnej Somalii. Plemiona te zbierały owoce kawowca, które były miażdżone i mieszane z tłuszczem, a następnie formowane w niewielkie kulki. To właśnie te kulki, spożywane w trakcie walki, dawały wojownikom siły do przetrwania trudów bitew. 
Kawa w obecnym wyglądzie rozpowszechniła się dopiero w świecie arabskim. W połowie XVI wieku w Stambule powstały pierwsze kawiarnie. Początkowo budziły kontrowersje, jednak z czasem instytucja kawiarni i zwyczaj picia kawy został „społecznie uznany” na tych terenach i coraz więcej muzułmanów nie wyobrażało sobie dnia bez filiżanki kawy.


Kawa wkracza do Europy

Do Europy kawa napłynęła właśnie z krajów arabskich. Początkowo szczątkowe ilości przywożone były na statkach do najważniejszych portów takich jak Amsterdam czy Londyn. Plotka głosi,że Europejczycy zaciekawili się kawą dopiero, gdy przeszukiwali obóz Turków po bitwie wiedeńskiej.
Zwycięzcy nie za bardzo wiedzieli, co z tymi dziwnymi ziarnami robić – dopiero tureccy jeńcy pokazali jak należy ją przyrządzać. Tak właśnie rozpoczyna się historia kawy w Austrii. Spore zasługi w tym procesie miał nasz rodak, Jerzy Franciszek Kulczycki który zasłynął otwarciem pierwszego kafehauzu, a tureccy jeńcy pomogli mu opanować proces odpowiedniego palenia kawy. Jemu też zawdzięczamy spopularyzowaniu zwyczaju dodawania do kawy cukru i mleka. Chociaż nawet obecnie najbardziej zagorzali zwolennicy kawy raczej nie wyobrażają sobie możliwości „zanieczyszczania” ich ukochanego naparu cukrem lub mlekiem.
Na przełomie XVIII i XIX wieku kawa stała się jednym z najpopularniejszych i najbardziej poszukiwanych towarów kolonialnych. Teraz historia kawy zaczyna pędzić coraz szybciej i szybciej. Wiek XIX i XX to już tryumfalny pochód kawy przez cały świat. Kawa staje się powoli jednym z najpopularniejszych gorących napojów na świecie. Ilość jej rodzajów, rozmaitość przepisów mogą przyprawić o zawrót głowy. 

Kawa - napój bogów czy zło?

Według najbardziej wiarygodnych badań:
* Spożycie kawy nie jest związane ze wzrostem ryzyka udaru mózgu i chorób serca.
* Nie ma związku pomiędzy umiarkowanym spożywaniem kofeiny, a ogólnym poziomem cholesterolu u człowieka.
* Nie udowodniono związku między spożyciem kawy a występowaniem chorób nowotworowych. Tego typu relacje pojawiają się dopiero w przypadku przyjmowania kofeiny w bardzo dużych ilościach.
* Kawa może zwiększać tętno, szczególnie gdy jest rzadko pita. Częste przyjmowanie kofeiny sprawia, że efekt ten zanika. Nie udowodniono związku między nadciśnieniem a spożyciem kawy[4].
* Kawa wypłukuje wapń z organizmu, jednak efekt ten jest na tyle niewielki, że nawet spożywanie jej w dużych ilościach nie zwiększa szansy zachorowania na osteoporozę.
* Brakuje dowodów na negatywny wpływ kawy spożywanej w umiarkowanej ilości na kobiety w ciąży i płód. Nie udowodniono także związku między piciem kawy przez matkę a wcześniactwem.


Pozytywne właściwości

Według niektórych badań kawa pita w umiarkowanych ilościach posiada pewne pozytywne, niekiedy nawet lecznicze właściwości:
* Polepsza pamięć krótkotrwałą i chwilowo podwyższa poziom IQ
* Zmniejsza ryzyko zachorowania na marskość wątroby
* Dotlenia organizm, przez co ułatwia koncentracje, a także pozytywnie wpływa na krążenie i układ trawienny.
* Przyśpiesza metabolizm, tym samym zwiększa tempo przemiany lipidów i pomaga zapobiegać zmęczeniu mięśni.
* Zmniejsza ryzyko wystąpienia u mężczyzn kamicy żółciowej
* Przyczynia się do zmniejszenia zachorowalności na nowotwory pęcherza wśród palaczy.
* Zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona
* Nawet do 50% zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II
* Zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita i wątroby (hepatomę)
* Zwiększa efektywność środków przeciwbólowych
* Jest głównym przeciwutleniaczem w diecie osób spożywających niewiele owoców i warzyw
* Polepsza perystaltykę jelit


Negatywne właściwości

Badania wykazują także negatywne skutki picia kawy. Wiążą się one przede wszystkim z zawartą w niej kofeiną. Zwykle dotyczą przypadków spożywania kawy w zbyt dużych ilościach.
* Spożycie zbyt dużej ilości kawy może wywoływać uczucie nerwowości, niepokoju i rozdrażnienia (tzw. „zdenerwowanie kofeinowe”).
* Podobnie jak herbata wpływa na żółknięcie zębów i może prowadzić do próchnicy.
* Ze względu na swoje właściwości pobudzające u większości ludzi utrudnia zasypianie (u nielicznych występuje efekt przeciwny).
* Nieznacznie zmniejsza płodność zarówno u mężczyzn jak i u kobiet.
* Spożycie dużej ilości kawy przez kobietę w ciąży może zwiększać prawdopodobieństwo martwego urodzenia. W związku z tym zalecane jest, by osoby w ciąży piły do dwóch filiżanek kawy dziennie
* Gotowana kawa może w dużym stopniu wpływać na podniesienie poziomu cholesterolu.
* Kawa może zwiększać prawdopodobieństwa ataku serca u osób o wolniejszym metabolizmie (posiadających gen spowalniający detoksykację kofeiny w wątrobie) nawet o 133% w przypadku picia powyżej 4 filiżanek dziennie.
* Spożycie dużej ilości kawy może zwiększyć prawdopodobieństwo niektórych chorób serca.


A jako ciekawostkę mam dla Was wywiad z właścicielem Palarni Kawy Coffee Hunter, Panem Jarosławem Pilarczykiem.


Marta Alice :Skąd pomysł i decyzja na otworzenie firmy, zajmującej się kawą? W naszym kraju raczej to niespotykane.
Coffee Hunter : Jakieś dwa lata temu natknąłem się przypadkiem podczas spaceru po jeleniogórskiej starówce na lokalną palarnię kawy. Sam chętnie piję kawę, więc bardzo mnie to zainteresowało. Spróbowałem kawy na miejscu oraz zakupiłem "set" kilku kaw po 100 g. do testowania w domu. Nie ukrywam, że zauważyłem ogromną różnicę w smaku oraz działaniu (niedrażniące dla żołądka i jelit). Szczególnie wyraźna stała się dla mnie ta różnica, kiedy kawa się skończyła i zmuszony byłem do zakupu kawy korporacyjnej, palonej przemysłowo. Pomyślałem wtedy, że sam mógłbym przetwarzać kawę tak, jak powinno się to robić. Tak, żeby była zdrowa dla organizmu oraz żeby w pełni się nią delektować(trochę napisałem na ten temat na naszej stronie w zakładce "palarnia kawy").
W naszym kraju jest obecnie bardzo dużo małych, profesjonalnych palarni kawy. Ten rynek dynamicznie się rozrasta a oferta jest bogata. Próbowałem już wielu kaw palonych tradycyjną metodą i muszę potwierdzić, że są one bardzo wysokiej jakości - nie mamy się na prawdę czego wstydzić. Tylko obiegowa "prawda", ukształtowana przez rynek korporacyjny za dużą kasę powoduje, że Polacy ciągle jeszcze wybierają kawy z Włoch czy Niemiec palone przemysłowo. Jednak świadomość wzrasta i na szczęście coraz większe grono klientów chce wiedzieć co spożywa.

Marta Alice :Jak wyglądały Pana początki? Co stanowiło największe wyzwanie?
Coffee Hunter : Początki niestety ciągle trwają. Zajmujemy się prowadzeniem palarni od niespełna roku i jeszcze nadal się uczymy. Niestety w Polsce nie organizuje się fachowych szkoleń z zakresu palenia kawy, rynek jest dość hermetyczny. Musieliśmy sami, wykorzystując literaturę i filmy obcojęzyczne (niemieckie, angielskie) próbować tej nauki często metodą "prób i błędów". Zmarnowaliśmy wiele kilogramów kawy żeby dojść do wprawy i nauczyć się korzystać z pieca :) szczególnie, że nie jest to metoda na przycisk on/off. Trzeba doświadczenia. Każdy rodzaj kawy wymaga osobnego podejścia.

Marta Alice:  Skąd inspiracje dotyczące Waszego asortymentu? Dlaczego zdecydował się Pan na te konkretne gatunki?
Coffee Hunter : Asortyment powstawał z czasem. Próbowaliśmy, próbowaliśmy, próbowaliśmy...chcieliśmy zaoferować asortyment kaw z różnych regionów świata, tak aby nasi Klienci mieli możliwość odnalezienia swojego smaku. Naszą filozofią jest właśnie to poszukiwanie, zabawa kawą, tworzenie mieszanek w oparciu o dostępne single. I do tego właśnie staramy się namawiać. Również nazwa firmy nawiązuje do naszego przesłania. Na szczęście wiele osób już udało nam się namówić do próbowania i "polowania" na swój ulubiony smak.

Marta Alice : Jakie ma Pan plany na przyszłość, jakie pomysły na  rozwój?
Coffee Hunter : Nie ukrywam, że obecnie mocno skupiamy się na poszukiwaniu Klientów gastronomicznych, biur, instytucji. Jest to kierunek, dzięki któremu spodziewamy się rozwijać na lokalnym rynku. Przygotowujemy specjalne oferty, tworzymy dedykowane blendy i cały czas próbujemy, choć nie jest to łatwe, przekonać Klientów, że warto otworzyć się na nowe możliwości, produkt najwyższej jakości, świeży i nie przetwarzany przemysłowo za cenę podobną do produktów korporacyjnych. Jest ciężko, ale mamy już swoje małe sukcesy :)

Marta Alice :Jak wygląda Pana  typowy dzień pracy,także „od kuchni”?
Coffee Hunter :Firma jest niewielka, rodzinna więc staramy się dzielić nasze obowiązki tak, by każdy zajmował się swoimi sprawami. Ja głównie zajmuje się wypalaniem kawy, przygotowywaniem błędów oraz ofert dla Klientów. Często wyjeżdżam na spotkania, podczas których prezentuję firmę. Osobno przygotowuję kawę do wystawienia na  Twoim Zielonym Targu w Ochli pod Zieloną Górą , gdzie co niedzielę wystawiamy stoisko z naszymi produktami. Jest to również miejsce, w którym prowadzimy degustację naszych kaw przy użyciu różnych metod parzenia, głównie alternatywnych. O tych sposobach sporo napisałem na naszej stronie internetowej.

Marta Alice : Skąd wzięła się u Pana fascynacja kawą?
Coffee Hunter : Fascynacja zaczęła się wówczas, gdy spróbowałem kaw palonych metodą mistrzowską - wcześniej po prostu lubiłem wypić kawę dla orzeźwienia. Odkryłem, że kawa wcale nie musi być kwaśna, drażniąca, spalona na węgiel o potwornej goryczy, którą do tego czasu definiowałem jako moc! kawy. Nawet kawy delikatne, o wręcz herbacianym posmaku stawiają świetnie na nogi. A skoro można pić coś co nie wykrzywia twarzy, coś czym można się delektować jak świeżym owocem, to dlaczego tego nie robić. Przeczytałem kilka książek na temat kawy i odkryłem świat, którego dotąd nie znałem. Tak zaczęła się moja fascynacja.

Oficjalna strona Palarni Kawy Coffee Hunter : kliknij tu
Fanpage Coffee Hunter : kliknij tu
Strona Twojego Zielonego Targu Zielona Góra : kliknij tu

Jak Wam się podoba taka forma wspisu?
Koniecznie zajrzyjcie na stronę Coffee Hunter i napiszcie mi jaką kawę byście chcieli spróbować :)

Do napisania!
Love,
Alice

Zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum Coffee Hunter.

3 komentarze:

  1. Z kaw akceptuję tylko Inkę z łyżką mleka :) nigdy nie piłam fusiastej, a po 4 latach romansu z rozpuszczalną rozstałyśmy się z dnia na dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś nie piłam, od roku roku pracując na "pełnych obrotach " i siedząc do późna przy PC jest dla mnie codziennością. ;) Pokochałam się a nią na codzien, a ciasto czy kawałek ciasta do niej to idealne rozpoczęcie dnia.

    A z kawa na "mieście" zawsze wybieram COSTA, najbardziej mi smakuje i jak skończę pić swoją to właśnie tam się kupiękawę.

    OdpowiedzUsuń