poniedziałek, 25 listopada 2013

Słodycze??? Umysł woła tak, a dupa krzyczy nie

Na ten temat wypowiadało się już wielu przede mną i na pewno wielu po mnie ...
Generalnie wyróżnia się 3 szkoły :
- kompletne porzucenie słodyczy pod wszelkimi postaciami
- jedzenie słodyczy okazjonalnie
- jedzenie słodyczy w małych ilościach


W Internecie można spotkać  wiele rożnych opinii i wiele osób przekonujących do swoich racji - Agnes z jej hasłem "Rozpieszczaj się zdrowo", znaną nam wszystkim Chodakowską, która namawia nas do ograniczania słodyczy czy wiele, wiele innych osób. Kiedyś podajże na blogu Psychodietetyka z czerwienią na ustach wywiązała się dyskusja o tym czy słodycze mogą uzależnić? Oczywiście zaraz posypały się komentarze typu "Oczywiście,że nie - to kwestia silnej woli" itp. A co jeśli ktoś posiada silną wolę, a mimo to nałogowo je słodycze? Sprawa okazuje się nie taka prosta. Moi drodzy - od wszystkiego można się uzależnić. Spójrzmy na definicję z ciotki wiki : "Uzależnienie – nabyta silna potrzeba wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji.". A w praktyce? Robimy coś przez jakiś czas, wchodzi nam to w nawyk i ... No właśnie - nawyk! Uzależniamy się od fenyloetyloaminy zawartej w słodyczach, a odpowiadającej za poziom szczęścia. Na pewno nie raz spotkaliście osoby, które "zajadają swoje złe samopoczucie". 
No dobra - jesteśmy zewsząd zasypywani wizerunkiem wychudzonych kościotrupów lub chudych dziuń, a wszystko to z etykietka "fit". My także próbujemy upodobnić się do ideałów i zmieniamy nawyki. I tu kieruję pytanie do Was : Jak najlepiej zerwać ze słodyczami? Niestety ostatnie próby kończyły się niestety fiaskiem i niekontrolowanymi napadami na słodycze. A nie ukrywam - moja przybrana siostra to taki mały chudy człowiek, który może pochłonąć tony słodyczy, więc niestety zawsze w domu musi być "coś słodkiego".


Dzisiejszy wpis jest bardzo chaotyczny, ale musicie mi wybaczyć - o tej porze już padam, a jeszcze cały czas coś robimy na nowym mieszkaniu ... Byle do piątku :) I w końcu zobaczę się z Momo :P Post ten będę jeszcze edytować, a na razie czekam na wasze sugestię :)

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie NIE :)
    Lepiej suszone owoce.
    Pozdrawiam.
    Zapraszam do mnie. Nowy wpis o tym co powinniśmy wiedzieć o magnezie, by nie dać się nabrać.
    Zatem... byle do piątku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście uwielbiam słodycze! :D ale uważam że co za dużo to nie zdrowo... wolę zjeść raz na jakiś czas i wtedy najlepiej smakuje. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kocham słodycze i mam podobny problem do ciebie, ale u mnie metoda jedzenie słodyczy okazjonalnie lub w małych ilościach się nie psrawdza bo zawsze kończy się na tym że zjem więcej niż zakładałam. W moim przypadku najlepsze wyjście to rezygnacja całkowita z łakoci i zastępowanie ich zdrowymi zamiennikami. Im dłużej wytrwasz bez słodyczy tym łatwiej jest później z nich zrezygnować, pozdrawiam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. słodycze są po to, żeby je jeść, ale z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. taki ten twój post nieskładny... trochę tego, trochę owego, nic konkretnegio

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodyczom i produktom przetworzonym mówię stanowczo NIE. Jem tylko to co naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń