niedziela, 12 stycznia 2014

"Dojść do perfekcji" : dni 6-12

Hej Wam :)
Dziś przychodzę do Was z obiecanym jadłospisem. Może zacznę od zdjęć, a potem wyjaśnię co i jak.






Tutaj brakuje treningu - w ten dzień wykonywałam dywanówki, ale jeszcze nie spisałam nazw.




Te tydzień zawaliłam po całej linii - zero treningów, za dużo węglowodanów, za mało białka :( Macie jakieś uwagi? Wiem,że nie jest idealnie, ale się staram. Oprócz tego w tym tygodniu miałam straszne pociągi na słodkie, ale jakoś dałam radę, choć rodzina non stop mnie czymś kusi.
Jak na razie jestem na dobrej drodze do spełnienia postanowień noworocznych :)
Będzie dobrze :) 

Niedziela upływa mi tak :



A powinna tak :


Jak mówią ludzie mądrzejsi ode mnie:


Mam nadzieję,że ten tydzień będzie lepszy, a znów będzie dużo pracy w szczególności,że to pamięciówki na następny tydzień. Dam radę :) Grunt to się nie podawać ! A co u Was?

Macie jakieś uwagi i sugestie odnośnie treningu i diety?

Bit na miły wieczór :


Alice :)

18 komentarzy:

  1. Najważniejsze to się nie poddawać :) Jutro rozpoczyna się kolejny tydzień i w następną niedzielę możesz napisać że się udało(i treningi i dieta) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie za małe śniadania. Śniadanie powinno być bogate i powinno uzbroić się w energię potrzebną na pół dnia, do obiadu, które z kolei są prawidłowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę :) Niestety mam tak,że rano z reguły nie jestem głodna i muszę wpychać w siebie jedzenie :( I nie jest to wina późnych kolacji, bo staram się jeść do 20 :) Od dziś bogatsze śniadania :)

      Usuń
  3. U mnie trening i dieta w pełni :) Nie załamuj się tylko bierz się do roboty :) Ani się obejrzysz, a ćwiczenia znów staną się nieodłączną częścią dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie załamuję się :) Ja wiem,że dam radę :)

      Usuń
  4. Kochana zdecydowanie za mało kalorii, musisz jeść więcej wartościowych produktów bo inaczej "zniszczysz" sobie metabolizm :( tak jak pisałaś za mało protein, za dużo tłuszczów węgle proste zamieniłabym na złożone. A śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i powinien być najbardziej kaloryczny i wcześniej niż o 11 :) hehehe tez kiedyś musiałam wpychać w siebie jedzenie ale po pewnym czasie organizm się przyzwyczai :) powodzenia trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na razie muszę jeszcze pogłębić wiedzę na temat żywienia - polecasz coś?
      Niestety mam syndrom śpiącej królewny i gdy tylko mogę się wyspać to nie ważne o której zasypiam i tak budzę się koło 10:30 - więc śniadanie jest późne :)

      Usuń
  5. Hehe ;) ja bym ci polecila urozmaicic posilki ;) np. Na sniadanie omlet z bialek plus owsianka ;) mozna razem zmiksowac i dodac odrobine masla orzechowego ;) kolejny posilek moglby byc izolat bialka z jablkiem lub gruszka ;) kolejny to np. Ryba, indyk lub kurczak z brazowym ryzem lub kasza i warzyami I to bym podzielila na dwa posilki ;) po 100g miesa 50g ryzu i ze 150 warzyw ;) oczywiscie mozesz pokimbinowac po swojemu ale pamietaj zeby w kazdym posilku bylo bialko, wegle i zdrowe tluszcze ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w 100% to co teraz robisz to idealny sposób na zniszczenie swojego metabolizmu

      Usuń
    2. Postaram się poprawić :)
      Moni - może jem odrobinę za mało, ale nie zamierzam zniszczyć sobie organizmu - zależny mi na redukcji :)

      Usuń
    3. redukcja nie polega na jedzeniu takich małych porcji i tak monotonnych posiłków, sama się odchudzałam więc wiem, wybierz zdrową dietę dodaj ćwiczenia a na pewno efekty się pojawią:)

      Usuń
  6. Śniadania powinny być większe i zawierać dużo węgli, z upływem dnia ilość węgli powinna się zmniejszać, a zwiększać ilość białka, zwłaszcza jeśli jest to posiłek potreningowy ;) życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja jestem przerażona, ćwicząc na siłowni czy pływając na basenie spalasz cała masę kalorii, polecam obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne i skończyć z katowaniem swojego organizmu takimi mini porcjami, na youtube jest sporo filmików wyjaśniających dlaczego ćwicząc na siłowni czy intensywnie uprawiając sport powinniśmy jeść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Mam obliczone zapotrzebowanie na redukcję, lecz raczej nie liczę kalorii tylko staram się kierować zasadą łączenia : węgle +tłuszcze, białko
      +tłuszcze . Moni - niestety nie ćwiczę tak intensywnie by spalać masę kalorii - średnio spalam 300-600 kalorii, więc to niewiele.

      Usuń
  8. Moje treningi niestety stoją w miejscu, grypa położyła mnie na łopatki. Już nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę gotowa do działań, bo już wariuję w domu! Fajnie przedstawiasz swoje zmagania :) Lubię bardzo oglądać takie rzeczy spisywane w zeszytach (jestem fanką notowania papierowego!) :) Pwodzenia! I nie poddawać się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę się za siebie;)
    zapraszam na mój blog: http://blogi-o-life-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń