piątek, 14 lutego 2014

"Dojść do perfekcji" : dzień 11 - pierwsze pomiary

Hej Wam :)
Jak Wam mijają Walentynki? Ja chciałam iść rano na zawody pływackie, ale nie dość że zaspałam to jeszcze obudziłam się ze strasznymi zakwasami - lubię to ! :)

Zastanawiam się tylko od czego mam te zakwasy - przysiady? Dziś z ledwością mogłam wstawać i siadać, ale mimo to poszłam na trening :) 1800 m plus jacuzzi - wszystko czego mi dziś potrzeba do szczęścia :)
a jedzenie prezentuje się tak :
śniadanie - ryż na mleku z cynamonem
II śniadanie - 300 g mieszanki studenckiej
obiad - 5 naleśników crepe
kolacja - kawałek sernika, serek wiejski
Dziś chcę wykonać pierwsze pomiary - bać się ? :P

 Zastanawia mnie jedna sprawa - ćwiczę od dłuższego czasu i owszem czuję mięśnie, ale żadnych efektów nie widać :( Czym to może być spowodowane? CO ROBIĘ NIE TAK?
Alice

EDIT : W zakładce wyniki znajdziecie aktualne pomiary :)

15 komentarzy:

  1. dzięki zakwasom czujemy, że żyjemy :) mówisz że efektów nie widać... zależy na czym Ci zależy... ale niestety 70% efektów to dieta i tutaj najpierw poszukałabym błędów :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem,że moja dieta nie jest idealna, ale już samie nie wiem co robić :(
      a zależy mi na pozbyciu się oponki, tłuszczu z ud i brzucha :)
      "jeśli boli to znaczy,że jeszcze nie umarłeś " :)
      Ja ciebie również i po raz drugi : wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !!! :*

      Usuń
    2. dziekuje Ci bardzo ;) niestety nie da się tylko pozbyć zbednych kg z tych miejsc z ktorych chcemy, to by bylo piekne :P

      Usuń
    3. niestety mam tego świadomość :)

      Usuń
    4. Co do diety to najlepiej rozpisz co zjadasz w ciagu tygodnia (dniami) dokladnie co i jak gramatury, kalorie i wtedy bedzie mozna moze cos wiecej powiedziec :)

      Usuń
  2. Uwielbiam pływać! Ładny trening zrobiłaś. W ile przepłynęłaś te 1800 m i jakim stylem? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3*200 m kraul
      3*200 kraul ręce
      2*200 kraul nogi
      2* 50/50 nogi żaba/kraul
      dziękuję, choć ostatnio czuję niedosyt :)

      Usuń
    2. O, to super. Kraul jest strasznie męczący. Lubię robić same ręce do kraula. ;)

      Usuń
    3. fakt - przyjemne ćwiczenie :)
      Jak na razie przygotowywania do delfina :)

      Usuń
    4. Delfinem powiedzmy, że pływam. ;D
      Ale ręce źle wprowadzam do wody. ;)

      Usuń
  3. Może dajesz z siebie wszystko ćwicząc, ale dieta pozostawia dużo do życzenia?

    OdpowiedzUsuń
  4. Na diecie się nie znam , ale fajnie że ćwiczysz i dajesz z siebie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a może znasz jakieś podobne ciekawe książki podobne do te serii Szeptem, które możesz polecić?

    OdpowiedzUsuń