czwartek, 20 lutego 2014

"Dojść do perfekcji" : dzień 17 - Tłuszczu, albo znajdziesz drogę do cycków albo weg !

Hej Wam.
Dziś załamka - ćwicząc zepsułam słuchawki, a robiąc plank przyjrzałam się mojemu brzuchowi - okropieństwo. Choć ćwiczę już ponad 2 tygodnie z mojego brzucha nie zniknął ani gran tłuszczu. I teraz sprawa wygląda tak,że mięśnie zakryte są tłuszczem :( Natomiast progres jest na nogach - uda zaczynają się rozbudowywać. Trza się pozbyć cellulitu. Wracając do tematu : co robię źle?
Odpowiedź jest banalna : za mało kardio i zdrowej diety, za dużo gadania i kcal.

Proste - prawda? Już nie mam siły na walkę z samą sobą. Trzeba wprowadzić radykalne kroki i skorzystać z pomocy innych.

Dzisiaj wykonałam : Mel B : cardio, Abs i pośladki oraz 60 przysiadów.

Durny jadłospis :
śniadanie : 300 g naleśników (4 sztuki) z jabłkiem 
2 śniadanie : kanapka
przekąska : 4 wafle ryżowe z masłem orzechowym, parówka, kubek płatków
obiad: 4 naleśniki
kolacja (przed treningiem) : jabłko
napoje: sok pomarańczowy

Dzięki Bogu już piątek !


Ćwiczenia w pokoju 2x2, gdzie stoi łóżko,duża szafa i kilka innych rzeczy to dla mnie prawdziwy trening logistyczny - nie wszystko da się zrobić, ale jakoś trzeba sobie radzić :P
Alice

11 komentarzy:

  1. Trochę za mało białka i tu może być cały problem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie to dopiero dwa tygodnie, tłuszcz nie znika w mgnieniu oka, najważniejsza jest wytrwałość. Pisałam u siebie ostatnio o wyznaczaniu sobie odpowiedniego celu. Załóż, że nauczysz się określonego ćwiczenia, którego teraz nie potrafisz - dąż do perfekcji w jego wykonaniu. Przestań nieustannie myśleć o brzuchu, on się zmieni ale na to potrzeba czasu. Życzę Ci wytrwałości:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie oczekuję tego :) po prostu martwię się, że mięśnie są, a tłuszczu nie ubywa .
      dziękuję :)

      Usuń
  3. Dużo tych naleśników, ale cię rozumiem ja tak strasznie lubię naleśniki, że mogłabym je jeść cały czas :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kilka przygotowanych gotowych porcji na śniadania, a że mama nie zrobiła obiadu - wykorzystałam :)
      o tak - ja też ;)

      Usuń
  4. Zdecydowanie za mało kalorii i białka!! Spróbuj może obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne w sposób następujący: waga x 30-40kcal = zapotrzebowanie i rozkład makrosów na początek B-30%T-20%W-50% i obserwuj czy cos będzie się działo... do tego ćwiczenia siłowe 4 raz czy w tygodniu i cardio (wliczając basen) 3x60min jeśli pływanie i zwykłe cardio a jeśli hiit to 30min. Zobacz czy coś się zmieni, obserwuj ciało, pilnuj posiłków które skomponuj w 5 ewentalnie 4 zbilansowane. Daj sobie ok 4 tyg i potem zobaczymy :) mam nadzieję że pomoże trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje zapotrzebowanie by schudnąć to ok. 1800 kcal, a rozkładu trochę mi trudno pilnować, więc robię na oko. a siłowych bez sprzętu racze nie da się :( zostaje cardio i dywanówki, chyba że uda mi się załatwić coś.
      dzięki bardzo :*

      Usuń
    2. najlepiej korzystaj z myfitnesspal lub kalkulatora po treningu tam łatwo możesz wpisać produkty lub jeśli masz smartphona to możesz ściagnąć app i skanować tak jak ja to robię - rewelacja :) wtedy pilnowanie makrosów jest naprawdę łatwe!! potrzebna tylko silna wola i motywacja kochana!!!! intensywne dywanówki też mogą zdziałać cuda!! :) :*

      Usuń
  5. Przysiady są super. Też robię te wyzwanie. :)
    A co do zmiany klimatu, to byłoby bardzo niezdrowe, jakby z dnia na dzień tak szybko się wszystko zmieniało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój organizm się szybko przyzwyczaja :) Który dzień?

      Usuń