poniedziałek, 24 lutego 2014

"Dojść do perfekcji" : dzień 20-21 : moja głowa :(

Hej Wam :)
Planowałam w weekend zrobić kilka pożytecznych rzeczy, lecz niestety wyszło jak zawsze :( Zbieram się do napisania kilku notek, ale chyba zacznę od spisania ich do notesu, a potem dopiero do tworzenia. Dziś planowałam przetestować ciężarki i zrobić porządny trening, ale mam taką migrenę,że nie mogę wytrzymać :( A dziś spałam tylko 5 godzin :(
Dury Romeo - musiał zakochiwać się w każdej i dramatyzować przez ponad 100 stron? Nie mógł się streścić? No dobra - przejdźmy do czegoś pozytywnego :
Dzień 20
trening : brak :(
śniadanie : 2 kromki chleba z masłem, biła kiełbasa, 2 łyżki sałatki warzywnej
2 śniadanie : 2 garście krakersów, jabłko
obiad : 4 wafle ryżowe z masłem i szynką, kubek musli z mlekiem
kolacja : serek wiejski, 2 gotowane jajka, 2 wafle ryżowe z masłem
napoje : kawa z mlekiem, kawa rozpuszczalna z mlekiem i łyżką kakao, kubek kakao
Dzień 21
trening: brak :( (dlaczego?????????)
śniadanie : miska musli z mlekiem, banan
2 śniadanie : 2 fafle ryżowe z szynką, smoothie z mango (z Tesco)
przekąska : 3 wafle ryżowe, banan, 2 kubki kakao, po 3 łyżeczki masła orzechowego i nutelli
obiad : spaghetti po bolońsku
kolacja : pomidor, mozzarella, 2 wafle ryżowe

 A co u Wam? Jakieś plany? Rady, sugestie, pytania?

Kocham tą piosenkę, moja ulubiona, więc wybaczcie, ale jeszcze nie raz się pojawi :)
love 
Alice

17 komentarzy:

  1. Powodzenia w dalszym treningu kochana i życzę dużo motywacji.
    Dopiero zaczynam w blogowaniu, może zajrzysz do mnie? :)
    http://zwyczajniefit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) tobie również :)
      z chęcią zajrzę :)

      Usuń
  2. Ble nie przepadam za waflami ryżowymi :P I za nutellą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od małego nie mogłam jeść pieczywa, więc jem wafle - bardzo je lubię, choć nie powinnam ich jeść :P czasami nawet silna wola zawodzi niestety :(

      Usuń
  3. Ooo nie ma nic gorszego niż migrena. Wszystkiego się odechciewa. Nie martw się - twoje mieśnie odpoczną i uderzysz z większą mocą :) Czasami przerwa jest potrzebna do regeneracji.
    A co do kolacji... może postaw na samo białko ? :)
    Ja w ogole apropo jedzenia to mam taką zasadę: śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, kolacje jak biedak dlatego na śniadanie pozwalam sobie na największą ilość węgli. Na kolację z nich rezygnuję... Proponuję jako ostatni posiłek białko lub białko + warzywka :)
    A jeśli nie potrafisz zrezygnować z pieczywa to może spróbuj tą bułkę z patelni którą ja robię ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest tak,że nie potrafię, tylko z reguły kolacja jest przed treningiem :) staram się by było jak najwięcej białka, ale nie zawsze wychodzi :(
      a migrena to chyba reakcja mojego organizmu na szkołę - dziś już całe szczęście mniej boli :)

      Usuń
  4. Zdrzemnij się z godzinę - migrena przejdzie. Ćwiczenia też mogą pomóc ją zwalczyć, a romeo i julia to pryszcz do czytania w porównaniu z Lalką czy innymi podobnymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie przeszła :( Dopiero po tabletce mogłam cokolwiek zrobić :) Wiem,że to pryszcz, ale Mickiewicz i spóła to moja szkolna trauma :( nie cierpię :P wolę 1000 stron fantastyki, niż 50 ich :P

      Usuń
    2. To i ja wolę 1000 stron fantastyki :D. Chociaż akurat Szekspir również jest bliski memu sercu. Szczególnie komedie. Są naprawdę niezłe.

      A migreny już takie są, że czasem niczym nie zwalczysz jak proszkiem.

      Usuń
  5. Aż dwie kawy? na noc hehe Dieta całkiem dobra :) tylko więcej motywacji do działania. Zapraszam, też na mojego bloga o odchudzaniu, ćwiczeniach i motywacji do sportu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 kawy, ale nie na noc :) jedna koło 12, druga ok.16 :) miło mnie to słyszeć :)

      Usuń
  6. Też tak mam, że coś sobie planuję, a potem nic nie idzie po mojej myśli. Nie przejmuj się tymi dniami bez ćwiczeń to nic straconego :) Powodzenia :)
    Dopiero zaczynam przygodę z blogiem więc będzie mi miło jeśli wpadniesz, ale do niczego nie namawiam :)
    http://alisafight.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam :)
      straconego, straconego - mam ćwiczyć min. 3 razy w tygodniu, a i tak treningi nie są takie jak powinny :( trzeba to zmienić :)

      Usuń
  7. Podejmij moje FITWYZWANIE! Jesteś nominowana, odwiedź proszę www.eatsmart4ever.blogspot com :)

    U mnie także fitwyzwanie dla każdego, z okacji Tłustego Czwartku :) ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :*
      z miłą chęcią podejmę oba wyzwania :)

      Usuń