poniedziałek, 10 lutego 2014

"Dojść do perfekcji" : dzień 5-6

Hej Wam :)
W sobotę odpuściłam sobie basen i zamiast tego zrobiłam dywanówkę (mel b pośladki, abs i rozciąganie,
xhit : ritanna abs, nogi aniołka vs), natomiast jedzenie prezentuje się tak:

śniadanie mała bułka z masłem, pomidorem i ogórkiem
2 śniadanie : 3 wafle z masłem orzechowym
obiad : mały kawałek karkówki, filet rybny, łyżka kuskusu, 3 łyżki szpinaku z czosnkiem
kolacja : 3 smoothie z Tesco (małe, różne smaki)
Wieczorem wybraliśmy się do kina. Udało mi się załapać na ostatnie wyprzedaże i kupiłam trampki :) Teraz tylko trzeba wziąć się za nogi i kupić spodnie bardziej obcisłe ^^
Muszę się Wam przyznać do jednej rzeczy - nie, nie zgrzeszyłam, nie jadłam popcornu, ani nic takiego; spokojna wasza myśląca :)
Jestem chyba jakaś dziwna, ale bardziej od rozmowy i spotkania z Ewą Minge, fascynowało mnie spotkanie Urszuli Dudziak przymierzającej bluzki z wyprzedaży. Serio. I to w dodatku Panią Dudziak mogłam tylko oglądać z ukrycia.
Dobra - koniec !
Dziś rano obudziłam się ze strasznymi zakwasami. Nie mogłam nawet ustać na nogach, ale rodzice i tak zmusili mnie do wyjścia z domu. Niemniej jednak odegrałam się i gdy oni poszli na spacer, ja cierpiałam katuszę ćwicząc Skalpel. No dobra - przesadzam, choć były momenty, gdy zagryzając wargi modliłam się by to już był koniec. O dziwo trening minął mi szybko i nawet bez problemu - tylko raz musiałam zmienić ćwiczenie na inne. Dziś zjadłam:
śniadanie : 2 wafle ryżowe z Almette, pomidorem i szynką
obiad: pierś z kurczaka z warzywami z pary
przed treningiem: jogurt naturalny z wiśniami i rodzynkami
kolacja : kawałek kurczaka i warzyw(pozostałości po obiedzie), serek wiejski, koktajl
2 godziny po kolacji : 2 kubki mleka z cynamonem

A teraz wybaczcie - rano muszę iść do pracy ^^



Miłego poniedziałku :*
Alice

5 komentarzy:

  1. Skalpel kiedys robilam, ostatnio jak probowalam udalo mi sie 15 min :D ciekawe kiedy kolejne podejscie. W ogole... takiego mam smaka na to maslo orzechowe przez ciebie ze nie pytaj ! :D musze nabyc bo orzechy to super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak kiedy miałam - był okre,że robiłam go bez mrugnięcia okiem, a potem po przerwie ledwo zrobiłam początek :P Polecam Primavika bez soli i cukru - choć ostrzegam : nie wszystkim smakuje, a ja je wprost uwielbiam ^^

      Usuń
  2. Chyba z linkiem jest coś nie tak, bo wyskakuje Niestety strona szukana przez Ciebie w tym blogu nie istnieje.

    Rozbawiłaś mnie z obserwowaniem Dudziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety usunięto akurat ten post :( no co? :) spotkać je w moim mieście łatwo, a ja doświadczyłam tego dopiero 1 raz w życiu :P zawsze przeżycie :)

      Usuń
  3. Dywanówka :) spodobało mis ie to określenie :)) ciekawe menu :)

    OdpowiedzUsuń