wtorek, 11 lutego 2014

"Dojść do perfekcji" : dzień 7- 8 : kocham basen :)

Hej Wam :)
Wczoraj i dziś spędziłam na basenie jako ratownik. Jak ja kocham tą robotę ^^


A tak na serio : trochę mi smutno samej w domu,a że do niedzieli mam ferie postanowiłam produktywnie spędzić czas :) Przynajmniej zamiast spędzać 2 godziny na basenie spędzałam 7 :) Czego chcieć więcej? Ciepło, dobre towarzystwo, darmowe wifi itp. Co prawda już teraz odczuwam wpływ chloru na mnie, no ale heloł : sama zdecydowałam się na to - nikt mnie nie zmuszał :)
Jutro postaram się spisać kilka moich obserwacji i przemyśleń, a teraz wybaczcie - padam na nos :)
Ale zanim przejdę dalej chcę Wam opowiedzieć pewną historię z dziś :
O godzinie 12:30 wyszła grupa dzieci z pobliskiej miejscowości. Same dzieci nie były złe, ale opiekunowie mieli wszystko w dupie. Opiekunka wyszła z hali po 30 minutach, usiadła przy barze, gzie zajadała się frytkami, piła kawę i gapiła w telefon. Łaskawie wróciła o 12:15. Wszyscy ucieszyliśmy się, gdy poszli. Mieliśmy godzinkę wolnego. Rano okazało się, że na sam koniec zmiany ( ja mam inny rozkład godzin, ale dla Rudej i Sadysty*, którzy mieli 1 wartę zmiana trwa od 6:00 do 14:00) o 13:30 przyjedzie jeszcze jedna wycieczka. Zjadłam drugie śniadanie i postanowiłam iść popływać, by potem móc ze spokojem pomagać chłopakom (2 zmiana - 3 chłopaków). Trening zaczęłam o 13:12 i ze spokojem pływałam. Pod koniec mojego treningu weszło mi na tor kilku chłopaków - grzecznie wyprosiłam i skończyłam trening. Gdy wychodziłam z basenu jeden wpadł na mnie, ale przeprosiłam i wyszłam. Gdy z powrotem wskoczyłam w mój uniform zajęłam się obserwowaniem strefy dla nieumiejących pływać i zjeżdżalni. Jak na złość chłopakom zachciało się złamać regulamin i wskoczyli w 4 do rury. Musiałam zareagować, więc podeszłam i grzecznie wytłumaczyłam,że złamali regulamin,a że jest kamera - wszystko widziałam. Żebyście widzieli ich miny, gdy podeszłam - byli w wieku ok.14-18 lat,a podchodzi do nich dziewczyna(!) i to w dodatku ta sama, której weszli na tor. Ich opiekun kazał im pompować, a ja poszłam dalej. Po chwili musiałam iść na obchód i gdy przechodziłam obok dużej niecki wszyscy jak jeden mąż zaczęli mi mówić dzień dobry. Do końca, gdy mnie widzieli zachowywali się jakby widzieli co najmniej Rock'a :) Naprawdę jestem taka zła?
*Przezwiska zaczerpnięte z naszych rozmów :) (Ruda od włosów, a Sadysta od poczucia humoru)
No dobra - do rzeczy :)
Wczoraj :
śniadanie : miska płatków, kawa, pomidor z mozzarellą
2 śniadanie : 150 g mieszanki studenckiej
obiad : sałatka andaluzyjska, bagietka
kolacja :
trening : 1800m
3*200 m kraul
3*200 m ręce kraul w łapkach
2*200 m kraul nogi
2* 50/50 nogi żaba/kraul
dziś:
śniadanie : pół dużego jabłka
2 śniadanie : kawa z cukrem, 150 g mieszanki z wczoraj
obiad: serek wiejski, 2 kromki chleba z szynką
przekąska : paczka mentosów
kolacja : 2 tosty
oprócz tego w pracy 1,5l wody (gorąco jak w saunie :) )
trening : 1500 m
3*200 m kraul
500 m ręce kraul
200 m nogi kraul
2* 50/50 żaba/kraul nogi

Uciekam :)

i mała motywacja:


Alice

PS Jeśli chcecie - pytajcie ;)

6 komentarzy:

  1. To się nie nazywa strach... tylko RESPECT hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Basen świetna sprawa szkoda tylko że nie umiem się do niego przekonać :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się przypomniała podobna historia z okresu praktyk w szkole.
    Ja do basenu mam uraz, a wszystko przez wspaniałego wf-istę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym posłuchała :)
      No niestety - znam niestety takich ...

      Usuń