niedziela, 4 maja 2014

"Dojść do perfekcji" : faza I tydzień I

Hej Wam :) 
Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem I tygodnia fazy pierwszej, która rozpoczęła się w zeszłą sobotę - 26.04.2014 i będzie trwać do 17.05.2014 włącznie. 


Słów kilka uzupełnienia :

Tak jak pisałam już w tym poście, postanowiłam raz na zawsze zmienić mój styl i sposób odżywiania się. Wyznaczyłam sobie pewne reguły :
1. Każdy posiłek powinien co najmniej w połowie składać się z warzyw.
2. Jeśli już jem pieczywo/makaron/kaszę to max. raz dziennie.
3. Nie jem kupnych jogurtów owocowych/deserów/kaszek.
4. Nie jem słodyczy, z wyjątkiem :
- lodów - raz na miesiąc, chyba,że sama zrobię z mrożonych owoców
- domowych ciast - od  święta
- kogla mogla - max. raz na 2 tygodnie
5. Zero coli i innych gazowanych napojów. Również ograniczam kupne soki - świeżo wyciskane żądzą :P
6. Nie jem fast foodów. Zero. W domu mogę przygotować zdrowe odpowiedniki.
7. Będę jadła jeszcze mniej przetworzone rzeczy.
Okres ten podzieliłam na fazy. Pierwsza będzie trwać do 18.05 (komunia młodej), druga od 19.05 do 20.06 (moje urodziny), a trzecia od 21.06 do 10.07 (wyjazd do Turcji). Kolejne fazy będę ustalać na bieżąco - mój pierwszy cel to zobaczyć 8 z przodu, czyli cel 1 - 90 kg, kolejny cel to zjechać na 83 kg. Potem zobaczymy.

W zakładce Wyniki znajdziecie aktualne pomiary, ja natomiast chcę Wam tu pokazać jak zmieniła się moja sylwetka od początku tego roku.

Miejsce/Data
14.01.14
4.05.14
Razem
Waga
103,4
97,7
- 5,7 kg
Szyja
37
37
0 cm
Biust
104
103
- 1 cm
Biceps
36
35
- 1 cm
Talia
88
86
- 2 cm
Brzuch
109
107
- 2 cm
Biodra
115
115
0 cm
Udo
71
67
- 4 cm
Łydka
43
43
0 cm

Porównałam też wyniki z dniem 3.06.13 r, kiedy ważyłam 95,4 kg i jestem w szoku - może waga rzeczywiście była lepsza, ale obwody (oprócz brzucha, gdzie mam +1 w stosunku do czerwca) są mniejsze :)

Wracając do fazy I.
Pierwsze dwa dni to była dla mnie istna męczarnia, tym bardziej,że młoda co rusz jadła coś słodkiego i mi proponowała. Dobrze,że miałam wsparcie w rodzicach. Bardzo trudny była dla mnie też wtorek - wyjazd. Wszyscy wokoło jedli kanapki, słodycze, a ja musiałam się zadowolić moimi pojemniczkami z sałatką. Największą pokusą jak do tej pory jest kawa z cukrem. Potrafiłam wypić 3 kubki kawy słodzonej 2 łyżeczkami każdy. Powiedziałam sobie,że koniec z tym. Dlaczego powiedziałam,że miałam wsparcie w rodzicach? Ano dlatego,że oni też od soboty byli na sałatkach, ale już w czwartek wymiękli :( Tak więc zostałam na placu boju sama, ale pełna siły do walki :)


Co jadam? Różnego rodzaju sałatki - czasami same warzywa, czasami dodam na obiad kawałki piersi z kurczaka, a na kolację czy śniadanie ser. Wszystkie je jem bez sosów, dipów itp. W ramach urozmaicenia dodaję też garść orzechów ziemnych bez soli. Oprócz warzyw, 2 razy dziennie jem owoce - jabłka, gruszki czasem banana. Również jako posiłek lub dodatek piję sok z białego grejpfruta. Wiem,że dla wielu z Was takie odżywianie jest karygodne, nie ma sensu i wgl, ale ja traktuję te 3 tygodnie jako zmianę nawyków i chcę nauczyć się już na zawsze do każdego posiłku jeść warzywa i owoce. 
Niestety nadal nie mogę zacząć ćwiczyć. Pomimo tego,że bardzo chcę. Może w końcu dziś się uda :)  Jak Wam minęła majówka? Moja była dziwna, ale wypełniona pozytywnymi chwilami które przykryły te złe :)



A co u Was? Jaki minęła Wam majówka? ;)
Alice

6 komentarzy:

  1. Ambitne postanowienia, podzielenie całego etapu na okresy jak najbardziej na plus, wtedy jest o wiele łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepiej założyć sobie jakiś cel i do niego dąrzyć, bez tego człowiek jest bardziej skory na odpuszczanie win słodyczowych :P gratuluje spadku wagi i cm, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie-dziękuję ;) cel jest i zrobię wszystko by się udało ;)

      Usuń
  3. Imponujące spadki cm! Gratuluję i życzę powodzenia w dalszych zmaganiach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie-dziękuję ;) dopiero teraz po tabeli widzę, że coś się ruszyła, ale będzie jeszcze lepiej ;)

      Usuń