poniedziałek, 12 maja 2014

"Dojść do perfekcji" : faza I tydzień II + Policzmy się + chwila refleksji

Hej Wam :)
Zagląda tu ktoś jeszcze? 
Dziś przychodzę do Was z podsumowaniem II tygodnia moich zmagań, apelem i moim (mam nadzieję - krótkim) paplaniem o przemijaniu, snach, życiu i kilku innych :) Bez dalszych wstępów zaczynamy!

######

Na początek porównanie (tygodniowe) wymiarów :

Miejsce/Data
wzrost :175 
4.05
2014
11.05
Razem
Waga
97,7
97
- 0.7 kg
Szyja
37
37
0 cm
Biust
103
102
-1 cm
Biceps
35
33
- 2 cm
Talia
86
85
- 1cm
Brzuch
107
105
- 2 cm
Biodra
115
115
0 cm
Udo
67
62
- 5 cm
Łydka
43
42
- 1 cm

Tydzień II był ... inny. Było mi łatwiej, ale zauważyłam,że częściej sięgałam po owoce, soki, orzechy, a mniej po sałatki. W III a zarazem ostatnim tygodniu fazy I chcę skupić się na większych ilościach warzyw, nie jeść orzechów, pić więcej wody - w weekendy piję nawet 2 l, ale w tygodniu jest to tylko ok. 1 l, a owoce ograniczyć do 2 posiłków. 
Co ciekawe - zaczęłam się łapać na myśli,że może zjadłam bym coś niezdrowego/słodycz, ale nie dlatego,że mi się chce, tylko dlatego,że po prostu mi się nudzi.
Ten tydzień obfitował w aktywność fizyczną :) Niestety mam problem z kompem - nie chce mi odtworzyć płyt, a poza tym nadal nie mam rowera, ale i tak jest dobrze :)


Jak sami możecie zauważyć najsłabiej idzie mi rozciąganie - kompletnie nie mam na nie pomysłu :( Co do treningów - w piątek miała być Ewka, ale płyta nie odpaliła i przygotowywałam niespodziankę, więc był trening własny + ewka na uda + mel b pośladki. W sobotę był basen - 1500 m , a dziś 10 min mix 10 ćwiczeń na brzuch i pośladki.

######

W dniach 9-16 maja br. trwa akcja "Policzmy się".To akcja, która ma na celu promowanie wiedzy na temat chorób nowotworowych i pozytywnego przesłania, że rak to nie wyrok! Poprzez przykład osób, które wygrały z chorobą, organizatorzy namawiają wszystkich Polaków do profilaktyki, a chorych - do aktywnej walki o zdrowie.W zeszłym roku z rakiem policzyło się ponad 176.000 osób! Jak możecie pomóc?
Wystarczy w dniach 9-16 maja wejść na stronę http://policzmysie.pl/ i przez jedno kliknięcie pokazać swoje wsparcie dla chorych. Ja już dołączyłam, a Ty?




Wiem, że przez kulejącą służbę zdrowia i wysokie koszty leków wielu z nas woli unikać badań jak ognia, ale naprawdę warto się przebadać ! Wiele osób w mojej rodzinie umarło na raka, w tym mój ukochany pradziadek, który gdyby dał się namówić na badania, pewnie doczekałby spokojnej starości, a kto wie czy nie dożyłby 102 urodzin, które obchodziłby w tym roku? Apeluję do Was - warto!

######

Wczoraj coś tchnęło mnie do uporządkowania listy blogów obserwowanych i ze smutkiem musiałam przyjąć do wiadomości,że wiele wspaniałych blogów, które bardzo chętnie czytałam już po prostu nie istnieje ... Ich czas przeminął, z różnych powodów .... Szkoda ... Lecz to skierowało mnie na inne tory - myślenie o moim życiu. Pamiętacie, jak pisałam o blokadzie, którą mam? Teraz czuję, że całe moje życie znów nabiera rozpędu. Cieszę się z tego, choć wiąże się to również z małymi przykrościami. Ostatnio, tak jak już pisałam, zauważyłam, że wiele osób, które do tej pory uważałam za dobrych znajomych po prostu się ode mnie oddala ... Smutne, ale wierzę,że musi być jakiś powód i tak już musi być. Nie będę walczyć o osoby, które nie chcą mnie. Życie jest za krótkie by skupiać się na wampirach energetycznych - trzeba biec naprzód ;) 
Przemijanie niestety dotyczy również uczuć. Choć są momenty, gdy chcę zatrzymać świat i krzyczę stop, rzeczywistość pędzi naprzód, a wraz z nią zmieniają się uczucia ... Ostatnio wyleczyłam się z zauroczenia pewnym M - niestety wszyscy chłopacy, do których "coś" czuję, lub czułam mają imiona na M.... ; z MS mam coraz lepsze stosunki przyjacielskie, co po rozpadzie naszego "związku" jest po prostu miłe, ale jest jeszcze MB ... Niby już pogodziłam się z jego stratą - już mnie nie przytula, nie mówi do mnie Kochanie, nie widzimy się tak często i długo - ale mimo to gdzieś tam głęboko w moim sercu on nadal jest ... I nie pomaga to,że nasze rozmowy są sarkastyczne, nasze przekomarzanie ... 
Przedstawię wam pewną sytuację : długa przerwa, akurat przed naszym polskim. B miał lekcje w zupełnie innej części szkoły, ale mimo do przyszedł do nas - głownie do P. Nie gadałam z nim i na niego nie patrzyłam, bo akurat sms'owałam ze znajomym z Niemiec, gdy B wylatuje do mnie z tekstem "Nie domyślę się". Spojrzałam na niego skonsternowana , po czym on zaczął tłumaczyć,że on wie,że mam na niego focha,ale on nie zamierza się domyślać o co chodzi, bo i tak nie wie. Odpowiedziałam mu,że nawet się na niego nie gniewałam, co zresztą było zgodne z prawdą. Albo kolejna sytuacja : siedzę na schodach, bo zrobiło mi się słabo po tabletce na alergię. Stanął przede mną, bo akurat siedziałam oparta o kolana MS i wywala z tym samym tekstem "Nie domyślę się ...". A najlepsze było,że czułąm się na jak na chaju, więc chwilę zajęło mi rozkminienie co on do mnie mówi. Potem powiedziałam mu,że właściwie wkurza mnie jego zachowanie i to,że  mnie nie przytula, na co on "Przejdzie Ci szybciej niż okres", po czym stwierdził,że idzie wkurzać innych ludzi i więcej się do mnie nie odezwał ... 
Porąbana sytuacja ... A miałam mówić jeszcze o snach. Pewnie nie raz śniły się Wam koszmary - mi również. Są sny, które po prostu nie wracają, przemijają, czy tego chcemy czy nie ... Są jednak i takie, które powracają w kółko. Koszmary, które cyklicznie nas nękają. Ja też takie miewam. I by się ich pozbyć muszę pokonać własne lęki - często to czego boję się najbardziej ... MB ma wrodzoną lekką wadę serca - nie zagraża to życiu, ani nic takiego. Już 2 razy mi się śniło, że jego serce nie wytrzymało i umarł. Oba sny oddzielał okres ok. 6 miesięcy. Czym się różnił pierwszy od drugiego? W pierwszym byłam już dorosła, układaliśmy sobie życie, gdy nagle on zniknął - strach , ból, rozpacz, brak akceptacji ... A drugi? Śniła mi się rozmowa z moją babcią. Powiedziałam jej,że jego już nie ma, na co ona spytała dlaczego nie jestem smutna, nie płaczę. Powiedziałam tylko,że już się z tym pogodziłam. A teraz w realnym życiu muszę zrobić to samo - przełamać lęki, pozbyć się strachu i pogodzić z życiem.

No dobra - rozpisałam się o wszystkim i o niczym. Wybaczcie, ale musiałam to z siebie wylać :)

Przez tą piosenkę molestuję replay :)  
Wolicie takie dłuższe notki czy raczej krótkie Alice-notki? Odpowiada Wam taka forma bloga? 
Buziaki
Alice Cleo

10 komentarzy:

  1. Każdy potrzebuje się czasem wygadać :)
    powodzenia w dalszej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście, że zaglądamy! :) bardzo mądra i życiowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio rzadko bywałam;( ale teraz chce to zmienić już mam więcej czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam :) zawsze jesteś tu mile widziana :)

      Usuń
  4. bywamy bywamy :D 0,7kg calkiem fajnie no i -5 w udzie rewelacja :D nadal trzymam kciuki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ile spadło z uda <3 kochana trzymam kciuki i życzę wytrwałości ! ;*

    OdpowiedzUsuń