sobota, 26 lipca 2014

Jak się mają moje postanowienia noworoczne w połowie roku?

Hej Wam :)
Ostatnio będąc w podróży przypomniałam sobie o istnieniu mojej listy "Before I die ....", a zaraz po tym zaczęłam rozmyślać o moich postanowieniach noworocznych. Jakie one były?

"Dojść do perfekcji" :
- zero słodyczy
- ćwiczenia min.3 razy w tygodniu po min.30 min
- zero fast food'ów
- maksymalna  minimalizacja rzeczy przetworzonych
- zero sztucznych jogurtów, deserów, kaszek ...
- mż
- zmienię fryzurę
- zrealizuję min. 2 cele z listy "BID"
- schudnąć i osiągnąć dobrą figurę
- przestanę się garbić
- przestanę się przejmować innymi, dawać się im wykorzystywać
- zacznę czerpać z życia
- zacznę śmiać się bez powodu - będę szczęśliwa
- wybiorę dobre liceum i dostanę się na wymarzony kierunek
- opanuję niemiecki w stopniu komunikacyjnym
- przyłożę się do angielskiego, by móc w podstawowym stopniu rozmawiać
- przestanę przeklinać
- przeczytam zaległe książki
- zrealizuję postanowione cele

Wiele osób nie wytrzymuje w postanowieniach i w połowie roku kompletnie o nich zapominają, a jak jest u mnie?

"Dojść do perfekcji" :
- zero słodyczy
- ćwiczenia min.3 razy w tygodniu po min.30 min
- zero fast food'ów
- maksymalna  minimalizacja rzeczy przetworzonych
- zero sztucznych jogurtów, deserów, kaszek ...
- mż
- zmienię fryzurę
- zrealizuję min. 2 cele z listy "BID"
- schudnąć i osiągnąć dobrą figurę
- przestanę się garbić
- przestanę się przejmować innymi, dawać się im wykorzystywać
- zacznę czerpać z życia
- zacznę śmiać się bez powodu - będę szczęśliwa
- wybiorę dobre liceum i dostanę się na wymarzony kierunek
- opanuję niemiecki w stopniu komunikacyjnym
- przyłożę się do angielskiego, by móc w podstawowym stopniu rozmawiać
- przestanę przeklinać
- przeczytam zaległe książki
- zrealizuję postanowione cele

Gwoli wyjaśnienia :
- zero fast food'ów - jak postanowiłam tak zrobiłam - jakoś nie ciągnie mnie do nich.
- maksymalna  minimalizacja rzeczy przetworzonych - od kiedy zrezygnowałam ze sztucznych jogurtów i płatków śniadaniowych pozbyłam się kilku kłopotów zdrowotnych - nie tęsknię i bardzo się cieszę.
- zero sztucznych jogurtów, deserów, kaszek ... - jw.
- zmienię fryzurę - na początku lutego poszłam do fryzjera. Cięcie nie było zbyt ostre, ale udało mi się wydobyć ich naturalny skręt, a dzięki słońcu ładnie je rozjaśniłam. A - no i nie mam już szopy :P
- zrealizuję min. 2 cele z listy "BID" - zrealizowałam 4 cele z czego jestem bardzo dumna. Mam nadzieję,że uda mi się do końca roku jeszcze coś osiągnąć :)
- przestanę się przejmować innymi, dawać się im wykorzystywać - co tu dużo mówić? Zasada : miej wyjebane, będzie Ci dane :D
- zacznę czerpać z życia - jw.
- zacznę śmiać się bez powodu - będę szczęśliwa - czasami coś mi się przypomni i nagle wybucham śmiechem. W kościele, centrum handlowym, towarzystwie czy domu. Jeśli komuś to przeszkadza to jego problem :P
- wybiorę dobre liceum i dostanę się na wymarzony kierunek - co tu dużo mówić : dostałam się ^^
przyłożę się do angielskiego, by móc w podstawowym stopniu rozmawiać - wyjazd pokazał,że rozmawiać umiem. Teraz trzeba się przyłożyć,żeby było jeszcze lepiej.
- przestanę przeklinać - i tu miałam dylemat : skreślać czy nie? Otóż , gdy przebywam na co dzień z moimi rówieśnikami zdarza mi się puścić wiązankę. Nie jestem z tego dumna, bo kobieta nie powinna przeklinać w towarzystwie, natomiast, gdy jestem sama lub tylko z najbliższymi nie przeklinam w ogóle, chyba,że czuję palącą potrzebę. Od taki paradoks.
- opanuję niemiecki w stopniu komunikacyjnym  - udało się ! wyjazd nad morze, tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu :)
- ćwiczenia min.3 razy w tygodniu po min.30 min   - grunt to regularność:)

Jakie cele muszę zrealizować od sierpnia do grudnia?
- zero słodyczy
- mż
- schudnąć i osiągnąć dobrą figurę
- przestanę się garbić
- przeczytam zaległe książki
- zrealizuję postanowione cele

Teraz już nie ma zlituj. Muszę schudnąć, zmienić nawyki żywieniowe i zacząć ćwiczyć. Niestety nadal się garbię i przez to wyglądam brzydko, jednak nie wiem jak to zrobić :( Co do niemieckiego - nie wiem jak z nim, bo dawno nie rozmawiałam z żadnym Niemcem, raczej nie jest źle, ale jak wiadomo : czym dłużej nie używamy języka, tym więcej go zapominamy. No i dochodzimy do ostatniego punktu : przeczytam zaległe książki. Jest ich 16. Pora się zabrać za oglądanie i czytanie zaległości :) Ale najpierw trzeba skończyć listę z notatnika :)


A jak wasze postanowienia noworoczne? Mieliście?

Alice

6 komentarzy: