sobota, 12 lipca 2014

Urodziny po mojemu, czyli krótka fotorelacja.

Hej Wam :)
Dziś chciałabym Was zaprosić na krótką fotorelację z moich urodzin :D
Bez dalszych wstępów zaczynamy !



Po co marnować cały dzień na spanie, skoro można go wykorzystać na zwiedzanie ? :) Pobudka o 9 i pyszne śniadanko ^^

By nie marnować dnia - szybkie ogarnięcie się i na miasto.
Pierwszy przystanek - secondhand :)


Jest spora różnica między tymi w dużym mieście a na prowincji. W dużych miastach jest w czym wybierać, a ja zawsze staram się szukać perełki. Od dawna marzył mi się taki sweter - na zimę idealny :)

Kolejny przystanek - Empik !


Przepadłam na bitą godzinę ;) Najstarszy Empik w Zielonej - mój ulubiony ;) Niestety nie mieli ani płyt Iron Maiden, ani książek, które szukałam :(

Ale to moje urodziny - nie będę się smucić ! Pora na kawę ....


Jak na złość w piątek o 12 wszystkie kawiarnie były pozamykane :( Więc pospieszyłam do kolejnego sklepu, a potem do sklepu babci :


Może być? :)

Stamtąd skierowałam swe kroki wprost do Focusa, czyli czas pooglądać wystawy w sieciówkach ;)


Korzystając z okazji kupiłam nowe słuchawki - średnio para starcza mi na 2/3 miesiące. Bardzo intensywna eksploatacja :P A korzystając z okazji ....


Widziałam ten film 2 razy i za każdym mam te same odczucia - fantastyczny !!! Jest śmiech, jest miłość, ale kiedy trzeba wyciągnie z Was ostatnią łzę. Polecam !!!

Po południu postanowiłam się trochę rozgrzać - padło na Niger na deptaku :)

Babeczka zastąpiła mi tort - niestety :'(

Przedostatnim punktem programu był prezent od babci,czyli testowanie maszyny wyszczuplającej do użytku domowego. Moje odczucia? W życiu nie dałabym 3 tysięcy za takie jajco. Zdrowa dieta i ćwiczenia przede wszystkim !!!


I na sam koniec największa atrakcja wieczoru !!!
Werble proszę :)


Najlepsza pizza ever. Serio - wszystkie inne się chowają. Najlepsze jest to,że potrafią ją zrobić tylko 4 osoby - moja mama, dziadek, ja i mój były chłopak :P

Teraz tylko toast ...

i błogi odpoczynek :)

A na sam koniec moje urodzinowe zdobycze:


Mam nadzieję,że podobał Wam się post :)
Do napisania !
Alice

8 komentarzy:

  1. Aktywne urodzinki:) ja swoje spędziłam w pracy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję,że były równie udane :D

      Usuń
  2. Ciekawie spędziłaś urodzinki :) Ta sukienka jest cudowna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie nie ma tej coli :( ale za to mam zero :D hehehee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ta koa jest dostępna tylko w kilku miejscach ( np. jest w Berlinie,ale w Lahr już nie, a w Rhinau jest- zagmatwanie z poplątaniem :P ).
      hahahaha - bardzo śmieszne :D

      Usuń