czwartek, 7 maja 2015

Z pamiętnika redukcji : 07.05.2015

Nie każdy dzień jest idealny. I nie musi. Nie na tym to polega. Piszę do Was, gdzieś między historią, niemiecki, ogarnianiem przyszłego tygodnia i ziewaniem. 
Dziś miałam słabszy dzień. Każda kobieta zrozumie o co mi chodzi. Wszystko zaczęło się sypać, gdzieś koło południa. Załamanie pogody, gorsze samopoczucie etc. Tylko dlaczego od razu się załamywać? 
Poszłam na trening, przy okazji poprowadziłam grupę chłopaków - nie znienawidzili mnie, więc chyba było ok :D Popływałam, poszłam na zakupy, po drodze kupiłam arbuza. Dziś organizm domagał się innych węgli niż makaron/ryż i warzywa. Dodatkow wpadła żurawina. Czy mam wyrzuty sumienia? NIE! Mimo redukcji słucham organizmu. To nie ma być katorga! 

Poza tym od dwóch dni odczuwam wstręt do jedzenia… koszmar. Obiecałam sobie, że nigdy nie nazwę tego paszą, no ale cóż … wpycham tą paszę, mielę,, połykam i mam spokój ;) Doszłam dob wniosku, że od poniedziałku zmieniam całkowicie posiłki. Walczymy z rutyną ! Nie ma bara! Lecimy z koksem!!! :D 
Nic nie daje takiej satysfakcji, jak kolejny spadek i wbicie się w kolejny mniejszy rozmiar :D

Do napisania
Alice

10 komentarzy:

  1. poprowadziłaś grupę chłopaków?! ooo dziewczyno, propsy!^^ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, po prostu mam największe doświadczenie - pewnie nigdy się to nie powtórzy, ale było miło :)

      Usuń
  2. Po tym ciężkim dniu, życzę ci samych lepszych ;). Z rutyną trzeba zrywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba, bo jak rutyna zwycięża, to nie będzie fajnie :D

      Usuń
  3. Walcz z rutyną. Nie daj się jej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez odzuwam wstret do jedzenia... przez chorobe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiniu, powiem Ci,że wręcz zazdroszczę - jak jestem chora, to jestem mega głodna :)

      Usuń
  5. Prawda, rutyna w posiłkach to coś co może skutecznie zniechęcić do dalszego trzymania się jedzeniowych postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio jak jadłam omlety to musiałam je wyrzucić bo mi sie od nich niedobrze zrobiło, bo w sumie ile można :p Powodzenia na dalszej redukcji! :)

    OdpowiedzUsuń