czwartek, 25 czerwca 2015

Tik-tak-tik-tak ... Masz już 17 lat...

Mam 17 lat. Nie jestem idealna. Nie mam ciała supermodelki, ani nawet normalniej kobiety. Mam paskudny charakter i często jestem jędzowata. Jestem samotnikiem.
Nie chodzę na imprezy jak moi rówieśnicy. Mam 2 przyjaciółki i 3 najlepsze kumpele. Zbyt często jednak zauraczam się chłopakami, choć żaden na mnie nie zwraca uwagi - nie żeby mi to przeszkadzało. Jak na swój wiek jestem po prostu inna. Nie interesuje mnie alkohol ani imprezy do białego rana. Czas wolny spędzam z regóły pochłaniając kolejne stronice zapisane przez mało znanych (lub niedocenianych) twórców literatury nie koniecznie pięknej. W międzyczasie słucham klasyki - i nie mam tu na myśli nic poza rockiem i metalem. Jestem nocnym markiem. Druga nad ranem to dla mnie środek dnia. Nawet wtedy gdy punkt 6:15 dzwoni budzik. Prawie zawsze wstaję przed nim. Gdy tylko mogę oglądam filmy. Znam już ich tyle, że z zamkniętymi oczami mogę powiedzieć co się za chwilę zdarzy ... Ktoś patrząc z boku może powiedzieć "Nie masz życia". Może dla postronnej osoby tak jest. Ja twierdzę ciut inaczej. Bardzo angażuję się w pewien projekt, który powstał niedawno na fb. No i szkoła, lecz nie o tym dziś.



Świat pędzi wciąż na przód, a ja z całych sił chcę pozostać sobą. Nie tą wyidealizowaną, którą większość chce widzieć. Ta prawdziwa ja często błądzi, cofa się i upada. Jest jędzowata, często ma humor 'wrednej suki' i mimo prób zmiany tego, dalej taka jest. 



Ten post to takie jakby podsumowanie tego roku. Od moich ostatnich urodzin wiele się wydarzyły. Były łzy szczęścia, ale i rozpaczy. Wydarzyło się wiele i wiele się zmieniło. Nie chcę wgłębiać się w szczegóły. Nie będę rozpamiętywać przeszłości, tylko skupię się na przyszłości. 

Moja lista na ten rok jest krótka, ale i treściwa:
- zrobić kolejny tatuaż
- zdać prawo jazdy
- zmienić imię
- jechać na kolejny Eurotrip
- podróżować
- nie załamywać się szkołą

6 komentarzy:

  1. Jedni nastolatkowie biegają po imprezach, a drudzy - jak Ty - wolą spokojnie spędzać czas. Będąc w Twoim wieku miałam podobnie, jednak jędzowata stałam się po 20 r.ż. hehe :P
    Myślę, że nie powinnaś w taki dosyć krytyczny sposób myśleć o sobie. Ciało możesz wyćwiczyć, a nad charakterem popracować (choć to nie jest proste, ale możliwe). Wierzę, że masz równie dużo pozytywnych cech, które tworzą fajną osobę.
    Wszystkiego najlepszego!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Nie będę rozpamiętywać przeszłości, tylko skupię się na przyszłości." - Prawidłowo! :) Nie warto martwić się sprawami, których już nie zmienisz/na które nie masz wpływu/które sprawiają, że przestajesz się koncentrować na przyszłości.
    Pamiętaj: Niezależnie od tego jak dobrze lub jak źle wygląda sytuacja.. ona i tak się zmieni.
    Taka kolej rzeczy ;-) .

    Co do postanowień, trzymam kciuki za powodzenie w spełnianiu. Sama mogłabym się podpisać pod:
    - zrobić kolejny tatuaż
    - jechać na kolejny Eurotrip
    - podróżować.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Post mega ;) I taki w 100% Twój ;D a te nastroje "wrednej suki" są nasze i rozumiem w 100%. Spełnienia listy i all marzeń ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na co dzień też jestem raczej spokojna, więc Cię rozumiem! :) Liczy się,że masz swoje pasje, a nie musisz mieć takich samych jak rówieśnicy! :) Trzymam kciuki za spełnienie celów! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też raczej stronię od imprez i alkoholu :) Bo po co to komu? Można czasem się rozerwać, ale nie ma co za bardzo szaleć. A imie czemu chcesz zmienić ;p? Twoje przecież jest ładne!

    OdpowiedzUsuń