piątek, 8 stycznia 2016

Nigdy nie zostawaj blogerem!

Jeśli myślisz, że bycie blogerem jest fajne, zaprawdę powiadam Ci : puknij się w głowę, boś głupi!


Bloger to takie dziwne stworzenie. Wydaje mu się, że wie wszystko, zna Cię na wylot i może wchodzić z butami w Twoje życie.



A w praktyce? 

To człowiek bardzo zazdrosny. Nawet jeśli się do tego nie przyznaje. Zazdrości jednak przede wszystkim innym blogerom. Większej liczby komentarzy, większej liczby wyświetleń, większego grona odbiorców czy większej liczby serduszek pod zdjęciem na Instagramie. 
Nie łudź się : blogosfera jest jak akwarium z rekinami. Wchodzisz na własne ryzyko, potem musisz pływać jak one i mieć siłę przebicia, a skończy się tak, że zatrzymasz się w miejscu i zatoniesz. Nie chcę Cię straszyć. Mówię po prostu prawdę. Nawet jeśli postanowisz zamknąć blog, a po chwili wrócisz : jesteś na spalonej pozycji.


Najczęściej jest to po prostu wypalenie. Przychodzi taki moment, że już nie możesz patrzeć na własne 'dzieło'. To ten moment, kiedy marzysz o podróży na bezludną wyspę, otoczoną głębokim oceanem z jedną palmą na krzyż. Rozczaruję Cię - blog i tak Cię dopadnie. Na początku pojawią się komentarze typu "Każdemu potrzebna jest przerwa! Wracaj do nas szybko". Gwarantuję Ci, że pojawią się tylko na początku. Następna faza to 'zaniepokojone komentarze'. Będą pytać czy wszystko dobrze, czy coś się stało, że nie piszesz. Ale nie licz, że są to szczere komentarze. One po prostu muszę się pojawić by mogła nadejść 3 generacja. Wyrzuty. Nie piszesz już 2 tygodnie, więc najwyższy czas poczynić Ci wyrzuty, czyli zagrać na poczuciu obowiązku. Nie będę przytaczała konkretów, bo co blog spotykam coś nowego. 
No dobra. Przekonali Cię. Odreagowałeś na siłowni, wyszedłeś do ludzi, naładowałeś baterię. Wracasz. 
Rozczaruję Cię. Nie masz już po co wracać. Możesz, ale już nigdy nie zyskawszy tylu komentarzy/wyświetleń/serduszek co inni. Brutalna rzeczywistość. I nie dziw się, że zaczniesz się 'inaczej' zachowywać. Będziesz zachodził w głowę czemu inni odnoszą sukces, czemu mają więcej subów na Insta czy wyświetleń. Czemu wszyscy ich lubią, a Ciebie nie? Zazdrość stanie się Twoim drugim imieniem. To właśnie syndrom blogera.



W pewnym momencie prowadzenia bloga pojawią się propozycje współpracy. O blogowych współpracach pojawiło się już tyle tekstów, że pozwól, iż ominę ten temat. Dam Ci tylko dobrą radę : staranie analizuj każdą propozycję, bo będziesz później żałował. Ja konsekwentnie odmawiałam i teraz żałuję. Musisz bowiem wiedzieć, że te propozycje zanikną. Nikt nie będzie chciał Ci zaproponować banera.
Inna sprawa. To, że jesteś blogerem nie jest równoznaczne z tym, że dostaniesz cokolwiek za darmo. Za darmo możesz dostać tylko kopa w dupę od życia. To, że inni dostają paczki od znanych i nieznanych marek, nie oznacza, że ty ją dostaniesz. Nie łudź się. Większość blogerów może tylko o tym pomarzyć. Ty zapewne też.

Powyższy obrazek mówi sam za siebie. Blog od początku pożera mnóstwo czasu, choć ty już to zapewne wiesz. A i jeszcze jedno : nie ważne jak będziesz się starał i tak robisz źle. Tak dla reguły. Od tego nie uciekniesz. Ale co ja wiem - jestem tylko szarym obserwatorem.
Pamiętaj tylko by starannie wybrać tematykę. Bo skończysz jak ten gościu na obrazku, albo jeszcze gorzej. Zbycie 'fit' zamąci Ci w głowie i zostaniesz ortodoksem. Obyś tylko nie zapominał, że jeść, pić i spać jednak musisz. No niestety. A może stety?
Pewne jest jedno. Blogosfera to nie raj. Połknie Cię, przeżuje i wypluje, kiedy będzie chciała. Dobrze Ci radzę : zachowaj spokój i bądź sobą. Reszta sama się ułoży. 



Alice

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis, i taki prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. no...sporo w tym racji. grunt to mieć pomysły na post, starać się być przykładem dla innych i nie ważne czy odwiedzin jest 26 czy 12 451 dziennie należy się nie poddawać - tak mi się wydaje :)
    wszystkiego dobrego w dalszym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele ludzi się nasłyszało jakich kokosów mogą się dorobić na blogu i próbuje coś ukąsić z tortu. Jednak jak piszesz na tematy, które cię nie interesują to prędzej czy później przestanie ci się to podobać. Po pół roku rzucisz to w cholerę. Dlatego jednym z kryterium stworzenia dobrego bloga jest to by pisać o tym co się lubi.

    OdpowiedzUsuń
  4. No jest w tym sporo prawdy. Ja przestałam się tym przejmować i chcę prowadzić bloga przede wszystkim dla siebie by był moją motywacją. Dobrze jest ją mieć ;)

    OdpowiedzUsuń