czwartek, 7 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 + plany na 2016

Hej Wam!
Tak jak obiecałam, przychodzę do Was z moim podsumowaniem 2015 roku ;)



Ten rok zaczął się dość koszmarnie. W Sylwestra pokłóciłam się z pewną osobą przez co zamiast świętować poszłam spać o 22 i przespałam z 20 godzin. Kolejne dni to była głodówka - w ramach protestu. Późniejsze tygodnie to szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła. Przeplatana jazdą na rowerze i basenem. Odżyłam w sumie dopiero na Wielkanoc ;) Ale o tym możecie poczytać na blogu :) W końcu maj przyniósł dwa ważne dla mnie wydarzenia : Fitexpo oraz komunię mojej Chrześnicy.

Później już tylko żabi skok i nawet się nie obejrzałam, a byłam na Eurotripie :)


Z którego wróciłam, by przepakować torby i ...

Poleciałam na 2 tygodnie na Djerbę :D Ten wyjazd to przede wszystkim relax, duźo książek i godziny rozmów z nowo poznanymi ludźmi :)


Wyjazd przerwał nam niestety atak na plaży w Sousse, więc wróciliśmy półtora dnia wcześniej do Polski, a ja dostałam dodatkowe 36 h do kolejnego wyjazdu :)

Tak więc lipiec i połowa sierpnia upłynęły mi na pracy, wypadach ze znajomymi, zwiedzaniu i leniuchowaniu :) Oraz ...


Zabawie w Europa-Parku :) Trzeba było jakoś wykorzystać status pracownika ;)


Po powrocie do Polski przez tydzień pdsapnęłam, odespałam i ... Poleciałam na 3 dni do Warszawy :)



Ostatnie dni upłynęły na jeździe na rowerze ...

I trzeba była wracać do szkoły :(
Całe szczęście odliczałam tylko do połowy października ...


Bo w połowie października dołączył do nas nowy członek rodziny :) 


Z dnia na dzień dostałam zaproszenie na wyjazd do Drezna, z którego z chęcią skorzystałam :)


Na początku listopada wpadła w moje łapki nowa zabawka:


I niestety dotarła do mnie wiadomość o śmierci mojej kochanej babci :

Ale również decyzja o zmianie imienia :) 
Do początku listopada w sumie wszystko się jakoś uspokoiło :


A od początku grudnia cały czas coś się działo : samotny powrót do domu z prezentami, Cavaliada i rozdawanie prezentów bliskim :)


A resztę w sumie znacie z poprzednich postów :)



Mam nadzieję, że jeszcze ktoś to czyta ;)

Na blogu nie pojawiły się zeszłoroczne postanowienia, więc powiem tylko, że z 21 postanowień 14 wykonałam w 100% , 2 w 70, a w 5 totalnie poległam. Czy to źle? Moim zdaniem nie i jestem zadowolona. Jedyne na co kręcę nosem to to, że nie udało mi się pojechać ani do Berlina, ani do Pragi, ani do Londynu. Ale odbiję sobie to w tym roku, a co poza tym? Między innymi :
- zrobić 2 tatuaże
- oddać krew
- zadbać o swój styl - to pod wpływem "Slow fashion" :)
- zabdać o włosy
- częściej się malować
- zadbać o tarczycę.

Jeśli chodzi o bloga, moim postanowieniem jest nie usunąć "Tłuszczu nadchodzę" i rozwinąć blog podróźniczy, ale o tym jeszcze się dowiecie ;)


Do napisania!
Alice 

4 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za postanowienia noworoczne!
    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaczęłam dbać o włosy. ;)
    Trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale czad z eurotripem! Hah też muszę coś zrobić z włosami :D Może jakiś czelendż maskowo-olejowo-odżywczy zrób? :D

    OdpowiedzUsuń