niedziela, 21 lutego 2016

Foam roller - z czym to się je?

Hej Wam!
Pod ostatnim postem dostałam kilka pytań odnośnie mojego wałka do masażu, tak więc dziś kilka informacji na jego temat :)




Co to jest?

Foam roller to wałek/ rolka wykonany jest najczęściej z pianki. Rozróżniamy 2 typy :

  • bez wypustek - nadający się do ćwiczeń pilates i ew. masażu 
  • z wypustkami - to już twardy zawodnik, dla osób lubiących ból ;)



Oba typy nadają się do wykonywania automasażu. Gładka wersja służy także do ćwiczeń.
Rozróżniamy różne wersje "twardości" rolki z wypustkami. Jeśli lubicie ból - możecie od razu zaryzykować z mega twardą. Jeśli jednak preferujecie stopniowe oswajanie się z bólem - polecam zacząć od miękkich.

Ile kosztuje ta (nie)przyjemność?

Ceny tego maleństwa to istna sinusoida. Można zapłacić od 10 do nawet 200 i więcej złotych. Ja swój wałek kupiłam w Niemczech za 20 Euro. Czy przepłaciłam? I tak, i nie. Z samego rana 4 stycznia pojechałam rowerem do Aldi'ego , gdzie akurat weszła kolekcja sportowa i wałek kosztował dychę. Na moje nieszczęście wszystkie zostały wykupione. Kilka dni później, a była to chyba sobota, tuż przed zamknięciem weszłyśmy do NKD i moim oczom ukazał się ten oto cud z pierwszego zdjęcia :


Kosztował całe 20 euro, ale to najlepiej wydane pieniądze w moim życiu!

Jak?

Do mojego masażera producent dołączył kilka przykładowych ćwiczeń, jednak ja jestem zdania,że najlepiej samemu dojść jak się masować. Początkowo korzystałam z m.in.: 
źródło: Always Fit

Później obejrzałam kilka filmów na YT, jednak aktualnie intuicyjnie wykonuję rozciąganie całego ciała. Trwa to zazwyczaj max 10 minut i mimo początkowego bólu, wcale takie bolesne nie jest :) 


Jak wygląda sprawa siniaków?

Sama miałam je tylko raz, miej więcej w połowie pleców na kręgosłupie. Znikły do jednym dniu. Od tamtego czasu ani widu, ani słychu, a roller używam już prawie 2 miesiące :)

Czy warto wydawać na niego kasę?

To zależy tylko od Ciebie. Mnie nie stać na cotygodniową wizytę u masażysty ;) Wałek to idealny przyjaciel w czasie rozciągania po treningu (coraz częściej można je znaleźć na siłowniach ;) ), a także idealne rozwiązanie, gdy boli nas np. kręgosłup (mówię tu o osobach bez chorego kręgosłupa!!!). 
W otchłaniach interetów można znaleźć wiele za i przeciw. Niektórzy twierdzą, że pomaga, inni wręcz przeciwnie - szkodzi. 

Jakie korzyści obiecują producenci?

  • Pomaga ustabilizować kręgosłup i może pomóc skorygować postawę 
  • Może pomóc zmniejszyć bóle pleców i mięśni, związane ze złą postawą 
  • Zwiększa elastyczność mięśni 
  • Przyspiesza regenerację powysiłkową 
  • Zmniejsza ryzyko kontuzji 
  • Przyspiesza leczenie urazów i kontuzji 
  • Zwiększa ukrwienia mieśni i przepływ krwi w całym ciele 
  • Usprawnia wymiane substancji odżywczych – sprawniejsze działanie układu nerwowego 
  • Działa jak masaż głębokich mięśni - rozluźnia napięte mięśnie i punkty spustowe
Od siebie dodać mogę tylko tyle : mi pomaga za każdym razem i nie wyobrażam sobie bez niego życia :) 

A wy macie woje foam rollery? Stosujecie?

love,
Alice

1 komentarz:

  1. a no właśnie i ja się zastanawiam nad zakupem :) najbardziej potrzeba mi masażu pleców, odcinka lędźwiowego bo mam pracę przy biuru i tą część straszliwie w ciągu dnia spinam. chyba mnie swoim wpisem przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń