czwartek, 7 lipca 2016

Włosowa aktualizacja

Planując posty na najbliższy czas przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Szybko zerknęłam w historię publikacji i odkryłam,że post "Moja włosowa historia" pojawił się ... w marcu! Tak więc, dziś zapraszam Wam na włosową aktualizację!
Dlaczego? Postanowiłam podjąć wyzwanie i zamierzam zadbać o włosy do końca wakacji i przyspieszyć ich wzrost. Jak? Pijąc codziennie pokrzywę, myjąc włosy szamponem Jantar, wcierając wcierkę Jantar i suplementować biotynę.

Jak wygląda moja obecna pielęgnacja?

Nie przykładam głowy do wyboru szamponu, bo dzielę go razem z siostrą i mamą. Najczęściej jest to szampon do włosów zniszczonych i/lub farbowanych.. Niezmiennymi punktami programu są natomiast te dwie odżywki, które potrafią zdziałać cuda. Oczywiście z tym niezawodnym zestawem :

Coś we mnie wstąpiło i od dłuższego czasu najlepiej czuję się w wysokiej kitce bez przedziałka. Bardzo rzadko noszę włosy rozpuszczone - wolę je mieć spięte np klamrą.

Zabiegi i fryzjer

Kolejnym powodem do powstania tego postu jest fakt,że po roku zdecydowałam,że pójdę do fryzjera. Nie znaczy to,że przez ten czas nie podcinałam końcówek ! Przez ostatni rok końcówki 2 razy obcinała mi mama. Także ona odpowiedzialna jest za pasemka, które mam na głowie. I od razu spieszę z wyjaśnieniem : pasemka zrobione mam wzdłuż przedziałka, więc gdy poniosę górą 'warstwę' włosów lub zbiorę włosy w wysoki kucyk widać mój natralny kolor:

Moje włsoy na paśmie kontrolnym mają 37 cm i po wyprostowaniu wyglądają tak :

W ostatnim czasie, moim zdaniem, kondycja moim włosów uległa poprawie. Przede wszystkim poprawił się ich skręt i zazwyczaj wyglądam tak:

Jest to spora poprawa, bo ostatnio wyglądało to tak :

Podsumowując : szopa. 
Włosy były totalnie bez objętości, cienkie i pozbawione skrętu. 
Duży wpływ na także słońce - jeszcze trochę ponad miesiąc temu ich kolor prezentował się tak:

Jak już pisałam w poprzednim poście - nie używam suszarki (jeśli już MUSZĘ to używam chłodnego nawiewu) ani prostownicy. Nie jest to dobre,ale często chodzę spać w mokrych włosach. Jeśli zdołają wyschnąć wiążę je w wysoką kitkę. Gdy nie muszę pozwalam im się przetłuścić :

Dzięki temu nie muszę już myć włsoów codziennie, co zachowują świeżość dłużej i spokojnie mogę je myć co 2 dzień. Niestety, gdy mocno trenuję, proporcje te ulegają zaburzeniu, choć nadal jestem zadowolona.

I mam takie subiektywne pytanie : lepiej mi w prostych czy kręconych? ;)

Love,
Alice

PS TU zajdziecie sporą porcję zdjęć z Gran Canarii.

4 komentarze:

  1. Coraz lepsze wpisy zaczynają się u Ciebie pojawiać. Pozdrawiam :) Zaglądam w każdej wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyglądają wyprostowane :)
    Www.allicestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gęstość powala :) Mi bardziej podobają się proste :)

    OdpowiedzUsuń