środa, 21 września 2016

Blogerze, kup sobie maść na ból dupy

Witaj przyjacielu! Znów się spotykamy. Wejdź, rozgość się, nalej kubek melisy, bo zapewne podniosę Ci ciśnienie. Gotowy?


Blogerze, jesteś nikim. Tak, tak! Dobrze przeczytałeś. Jesteś nikim. Nie wierzysz? Przecież widzę to oburzenie w Twoich oczach. Niestety, mały kolego. Wszyscy jesteśmy nikim

Nie liczymy się w tych ważnych rozgrywkach. Dostajemy tylko okruszki tego, co wielcy odrzucą. Nie myśl inaczej. Już Ci przecież mówiłam, że branża jest specyficzna i toksyczna. Nie udawaj, że nie miałeś pojęcia! Przecież ostrzegałam!!! 

Ciekawy sklep ze zdrową żywnością? Te piękne leginsy czy może jakaś perełka odkryta przez Ciebie? Zapomnij! Wszyscy mają to gdzieś.  Nie ma nic za darmo.  Ta branża bierze co chce, nie dając często tego, czego oczekujesz. 

Nie ważne jak bardzo eko rzeczy pokazujesz, jakie pro rzeczy nosisz, czy ile czas poświęcasz na rozłożenie lamp, by zrobić zdjęcie obiadowi czy układance. Nie ważne, że napisanie sensownego tekstu zajmuje 3 godziny, a nie 15 minut, jak myślą Ci, którzy nie mają o tym bladego pojęcia. 
Jesteś nikim. Z chęcią przypomni Ci to każdy hejter. Ciebie to nie dotyczy? Zaczekaj, zaczekaj mały kolego. Ciebie też dopadną. Oni dopadają nas wszystkich. Pomyśl o plusach - będziesz ich miał mniej niż Ci więksi od nas.  

No to jak? Nadal masz ochotę słuchać? Oj biedaku, oszczędzę Ci już tych wszystkich statystyk i papierologii, która potrafi dobitniej odebrać całą radość, która pozostała. A teraz wypij melisę i pomyśl. O wszystkim. No to ... do napisania!

Alice

2 komentarze:

  1. Hahahah.... " Cwaniak w necie, pizda w świecie " zawsze tak było z anonimami i zawsze tak będzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha świetny post :D
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie:
    onlymomcanjudge.blogspot.com
    ;*

    OdpowiedzUsuń