poniedziałek, 19 września 2016

Weekend w pigułce, czyli Alicenotka

Jestem leniem. Paskudnym, okropnym leniem. Pozawalam by czas przelatywał mi przez palce i choć z jednej strony wiem, że taki 'odpoczynek' jest mi potrzebny, bo ciągle jestem zmęczona, a to dopiero początek roku, to z drugiej mam okropne wyrzuty sumienia, że nie robię nic produktywnego. W ten weekend miałam ambitne plany : ogarnąć rzeczy do szkoły, iść na zakupy - chyba nigdy nie znajdę sukienki! - zacząć testy na prawo jazdy, przeczytać jakąś fajną książkę i przy okazji "Przedwiośnie", obejrzeć zaległe odcinki serialu, a w międzyczasie zrobić sobie małe spa. Plany były, ale jak zwykle poległam na całej linii. 

W piątkach kocham to, że w środku dnia mam dwa okienka. Jak je wykorzystuje? Najczęściej szybko załatwiam kawę w pobliskim centrum handlowym, rozmawiam z przyjaciółką, a później wracamy, by się pouczyć. Tym razem jednak byłam sama, a że dzień był mega luźny, to postanowiłam zrobić małe zakupy. 'Małe', bo miała to być tylko kawa, a kończyło się na bieliźnie, koszulce i szmince. Na zdjęciu także także zakładka do książki, którą ostatnio otrzymałam.

Powrót do domu inną niż zazwyczaj drogą, spowodowany strasznym wypadkiem i zablokowaniem połowy miasta, obfitował w przemiłą rozmowę, natomiast sobotę można podsumować tak : nauka, spa - wspominałam, że pofarbowałam włosy? ;)

A niedziela? Przedwiośnie ... zawsze zastanawiam mnie jeden fakt - jak to jest, że ja - mol książkowy, który w tym roku przeczytał już ponad 60 książek i który je po prostu pochłania, ma takie problemy z czytaniem lektur? Ani one ciekawe, ani utrzymane w jednej koncepcji, a ich autorzy powinni zostać określeni mianem "faceci, którym wyraźnie czegoś brakowało". No dobra, ale nie o tym. W planach miałam napisanie także kilku postów na bloga dotyczących m.in. zegarka czy osób, które mnie motywują, ale muszę w końcu do tego przysiąść. Poza tym wspomniałam, że ledwo załagodziłam zapalenie ucha, to na dodatek przyplątało mi się przeziębienie? A jak dodacie do tego zeszłotygodniowe oparzenie to możecie śmiało powiedieć, że jestem sierotą :D

Życzę Wam miłego dnia i do napisania!
Love,
Alice

1 komentarz: