niedziela, 9 października 2016

Alicenotka + przykładowe jedzenie part 15

Hejka :)

Mam nadzieję,że mi wybaczycie, ale będzie to raczej krótki i w dodatku mieszany post. Chciałam napisać kilka postów na zapas, ale jakoś nie mam weny - potrzebowałam wolnego weekendu, dobrej książki i totalnego chillu. Czasami trzeba zostać sam na sam z myślami i skupić się na uporządkowaniu wszystkiego. 
Na początek jedzenie :


obiad : kotlet z piersi z kurczaka plus kalafior

jedzenie na cały dzień:
śniadanie - pomidor, kromka chleba i serek wiejski
2 śniadanie - winogrono
przekąska - banan
obiad - łosoś z makaronem razowym o oliwki
kolacja - grejpfrut i brzoskwinia oraz herbata z cytryną i miodem

(W końcu wyszło, zdrowe-niezdrowe jedzenie :P )

przekąska : pieczone jabłka z cynamonem

obiad : łosoś pieczony w piekarniku

obiad : tortilla z pomidorem, kurczakiem i mozzarelą

obiad : makaron razowy z oliwkami i łososiem z patelnii

śniadanie : bułka z papryką i twarożkiem ziarnistym

obiadokolacja : spaghetti z sosem pomidorowym, kurczakiem i oliwkami 

obiad : makaron, łosoś z piekarnika i buraczki

obiad : stek pół-krwisty, makaron z pesto i czerwona kapusta

Obiad : burrito - jeśli będziecie w galerii Malta w Poznaniu - polecam!

obiadokolacja : makaron, łosoś pacyficzny (nie polecam) i czerwona kapusta

A to jest mojej popisowe danie na doła : makaron, parówki i pesto. Nie zdrowe, ale przepyszne.

A co poza tym?

Odwiedzili mnie znajomi z Brazylii. Było zabawnie :) Była muzyka, taniec i śpiew. Była po prostu dobra zabaw, a to chyba najważniejsze. Znajomi ruszyli dalej na Eurotrip, a mi jakoś tak smutno, bo w domu nagle ucichło :/

Jak wiecie, a może nie - Szostakowie są moimi olbrzymimi motywacjami, więc jak tylko dowiedziałam się o ich płycie musiałam kupić gazetę! Niestety mój laptop świruje i nie mogę odpalać płyt, ale to kwestia do przepracowania i dam Wam znać, gdyż już mnie nosi i chciałabym wrócić do regularnych treningów.


Po wyjeździe znajomych w końcu miałam motywację, by kupić nowy album na pocztówki, gdyż trochę się ich uzbierało :) Teraz już są ładnie uporządkowane i poprzyklejane. Chcielibyście zobaczyć moją kolekcję? Ostrzegam, trochę tego jest :D

Poza tym byłam na ostatnim spotkaniu z dietetykiem. Zdecydowałam się zakończyć tą współpracę, gdyż efekty nie były zadowalające. Od ostatniego spotkania spadł mi poziom wody i tkanki tłuszczowej (ten 2 niestety nie tak jakbym chciała), natomiast co mnie zdziwiło, poziom tkanki mięśniowej skoczyła aż o prawie 3 kg. Najpewniej napiszę jeszcze osobny wpis o tym.

Na dziś to wszystko.
Buziaki,
Alice

4 komentarze:

  1. Widzę wiele inspiracji dotyczących posiłków. Uświadomiłam sobie, jak dawno nie jadłam łososia! Kolekcję z chęcią zobaczę :)Najbardziej jednak chciałabym zobaczyć wpis o pracy z dietetykiem, jestem ciekawa w czym tkwił błąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem ciekawa dlaczego zakończyłaś współpracę z dietetykiem? Jedzenie na bank pyszne :-) pozdrawiam, fit-by-m.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Plus za ryby! Wiele ludzi o nich zapomina, a są bardzo wartościowe ;) Wszystko to wygląda pysznie, ja lubie sobie do posiłków wplatać czasem białka czy odżywki. Chociaż przyznam, że staram sie przygotowywać treściwe posiłki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń