poniedziałek, 5 grudnia 2016

Blogmas 2016 - Niedoczynny update #4 - rok po diagnozie

Na dniach minął rok od zdiagnozowania u mnie niedoczynności tarczycy. Tuż po dowiedzeniu się brzmiało to jak wyrok. Minął rok. Zmieniłam się ja. A co z chorobą?





Do tej pory ukazały się :
1.Niedoczynny update #1
2.Niedoczynny update #2
3.Niedoczynny update #3
4. Czasami czuję się jak ... #niedoczynność

Trening

Przez ponad 7 miesięcy w moim planie gościł trening siłowy, natomiast po interwałach po prostu umierałam. Latem zamieniłam treningi siłowe na długie interwałowe pedałowanie na rowerze. Strzał w dziesiątkę! Od dietetyka dowiedziałam się, że mam łatwość budowania tkanki mięśniowej, która niestety przez wszystkie diety spadła.



Dieta

Raz była, raz jej nie było. Nadal szukam złotego środka. Przez rok dowiedziałam się, że nadmiar nabiału mi szkodzi i muszę uważać na pieczywo, gdyż po tym mój brzuch wyglada jak balon. Ponadto wiem, że mam odwodniony organizm i muszę wypijać ok 2 litrów wody, co mimo ogromnych chęci nie zawsze się udaje.



Niedoczynne włosy

W przeciągu tego roku moje włosy przeszły istną sinusoidę. Raz wypadały garściami by chwilę później rosnąć na potęgę. Nie oszczędzałam ich, bo 2 razy robiłam pasemka platynowym blondem, a w ciagu ostatniego miesiąca 2 razy pofarbowałam je na ciemny blond. Na pewno wypadają mi mniej niż na początku leczenia, natomiast prawie od początku suplementuję biotynę, co wpływa na mniejsze wypadanie.



Objawy niedoczynności

Latem oprócz ciut większego pocenia niż zazwyczaj nie dolega mi nic, natomiast gdy tylko temperatury szybują gwałtownie w dół, równie gwałtownie spada moja energia, a samopoczucie się pogarsza. Wystarczy nawet odrobina słońca by wszystko uległo zmianie. Całe szczęście udało się zahamować tycie. Poza tym senność pojawia się tylko jeśli śpię mniej niż 6,5 godziny, ale szybko można sobie z tym poradzić 20 minutową "drzemką kawową".



Leczenie

Przez pierwsze 3 miesiące brałam Eutyrox 100. Po tym okresie TSH spadło mi na niższy poziom, wiec endokrynolog zmniejszył dawkę na N75. Niestety dla mnie spowodowało to ponowny wzrost TSH do poziomu ponad 7,5 . Lekarz rodzinny zmienił na miesiąc dawkę na N150, a teraz na N100. Na ten moment nie znam swojego TSH. Natomiast chcę zmienić endokrynologa.



Ogólne refleksje

Mimo spadku na sam dół powoli wspinam się do góry. Miło w końcu widzieć świat w normalnych barwach i mieć energię jak dawnej. Moja taktyka? Znaleźć sobie cel, czekać na coś. Problemem jest tylko uciekająca pamięć i irytuje mnie, że czasami muszę uczyć się czegoś 3 razy, bo nie zapamiętuje :)

Na dziś to wszystko.
Love,
Alice

4 komentarze:

  1. Strasznie dużą dawkę dostajesz ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie ze mowisz wprost o swojej chorobie, najwazniejsze ze sobie radzisz;)

    Napisalas ze nie ttjesz, a z chudnieciem tez jest ciezko? W takim wypadku zalecaja zwiekszyc treningi czy pokombinowac z dieta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chudnieciem też jest ciężko, bo oprócz tarczycy mam jeszcze zespół innych chorób i alergie pokarmowe.
      Lepiej kombinować z doetą, bo dieta to 70% sukcesu. Nie każdy reaguje dobrze na intensywne treningi, które podnoszą poziom kortyzolu, który szkodzi tarczycy ;)

      Usuń
  3. A przy takiej chorobie musisz wyeliminowac jakies konkretne produkty? Fajnie jakbys napisala jakis post o żywieniu w tek chorobie! Skoro będziemy spotykać sie na blogu codziennie...:)

    OdpowiedzUsuń