wtorek, 21 lutego 2017

Być idealnym!

Wstajesz rano. Leniwie się przeciągasz, w końcu dopiero 7:00. 


Wyskakujesz z łóżka i od razu kierujesz swoje kroki do kuchni. Twoje śniadanie koniecznie musi być spektakularne! - przecież dokładnie wiesz, jak powinna wyglądać Twoja dieta. Już wiesz! Otwierasz szafkę i wyciągasz płatki owsiane. W mikrofali podgrzewasz mleko - przecież liczy się efekt końcowy. Zalewasz płatki, a w międzyczasie kroisz owoce. Im bardziej kolorowe tym lepiej! Owsianka gotowa, więc teraz jeszcze kawa i znów do łóżka. Estetycznie skopujesz te satynowe prześcieradło i układasz nogi, koniecznie tak by podkreślić te smukłe łydki. Teraz jeszcze odpowiednie światło i wrzucasz zdjęcie na Instagram z podpisem #kuloodporna #foodporn #fitgirl 
Teraz czas na trening! Na początek ćwiczenia domowe. Przecież rano nie będziesz biec specjalnie na siłownie! Ćwiczysz 45 minut. Przecież dopiero po 30 minutach spalasz tłuszcz, a Ty musisz spalić tą owsiankę. Teraz tylko prysznic, perfekcyjny makijaż i kolejne zdjęcie ląduje na Instagramie. Obowiązkowo #afterworkout i #playhardorgohome . Ale jak to? Przecież jeszcze musisz wypić białko. Inaczej przecież nie zbudujesz #beachbody. Obowiązki spełnione,więc siadasz przed kompem. Nawet nie wiesz kiedy wybija 17, a Ty stajesz się głodna. A może by tak dzisiaj cheat? Oczywiście tylko zdrowego! Wpada więc zdrowa pizza. Zmęczyłaś się całym dniem,więc siadasz jeszcze na kanapie z kubkiem herbaty z imbirem. Która to godzina? Oj. Ale jak to?! Już 23!?!?!?! Czas spać! Obowiązkowo w białej pościeli.

A jak wygląda prawda? 
Wstajesz rano. Ale nie o 7. O 6:10. Wstajesz półprzytomna. Ledwo otwierasz oczy. Człapiesz do łazienki. Włosy związujesz w luźny kok, twarz pozostawiasz bez make upu, bo robienie kresek o tej godzinie jest niebezpieczne - dla Ciebie i dla innych. Wpychasz w siebie zimne śniadanie, robisz do termosu kawę. Jak zwykle wychodzisz z domu spóźniona. Wbiegasz do pracy, siadasz i nawet nie wiesz kiedy wybija 16. Wracasz do domu. Właśnie uświadamiasz sobie,że od rana nie miałaś nawet czasu cokolwiek zjeść. Już masz robić obiad,ale uświadamiasz sobie,że masz jeszcze sporo dziś do zrobienia,więc zamawiasz pizzę. Masz ochotę poćwiczyć,ale kończy się na uruchomieniu filmu na YouTube. Nawet nie wiesz kiedy przyjeżdza pizza, pochłaniasz ją w mgnieniu oka. Zasypiasz. Ledwo żywa. Zegarek wskazuje 23. Sił starcza Ci tylko by dowlec się pod prysznic i ponownie zasnąć.

Pamiętaj - nie zawsze to co widzisz, jest prawdą.

Post powstał z ramach współpracy z serwisem esylwetka.pl .

2 komentarze:

  1. świetnie napisane:) widzimy tylko moment, obrazki a nie widzimy tego co jest pomiędzy - czyli prawdziwego życia aczkolwiek można wiele zrobić by dojść do ideału:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda jest taka, że ciężko jest wstać z samego rana i zacząć ćwiczyć . Nasz mózg ciężko się przyzwyczaja do wysiłku, więc aby jak najlepiej zacząć naszą historię z odchudzaniem należy kłaść małe kroczki kub płaskiemu brzuchowi.

    OdpowiedzUsuń