środa, 7 czerwca 2017

Baton? Warszawski!!!

Każdy z Nas lubi zaczami zjeść coś słodkiego, prawda?
A gdybym Wam powiedziała,że nie dość,że są słodkie, to jeszcze zdrowe?
Przed Wami ...
Baton Warszawski!!!

Na razie na rynku dostępne są 4 smaki 'zwykłe' oraz 4 w wersji 'sportowej'.


a) Ziarno kakaowca i BIO pomarańcza (wegański) 
Skład: BIO mąka jaglana, suszone daktyle, BIO słonecznik, BIO siemię lniane, BIO sezam, BIO olej kokosowy, ksylitol, zmielone ziarno kakaowca, BIO skórka pomarańczy, sól himalajska, woda źródlana.
b) truskawka z wanilią (wegański)
Skład: bezglutenowe płatki owsiane, bezglutenowa mąka owsiana, BIO olej kokosowy, daktyle, truskawka, ksylitol, BIO siemię lniane, BIO wiórki kokosowe, naturalny ekstrakt z wanilii bourbon, sól himalajska, woda źródlana.
c) porzeczka i kokos (wegański) - bestseller!
Skład: BIO wiórki kokosowe, BIO mąka jaglana, BIO słonecznik, daktyl suszony, BIO olej kokosowy, ksylitol, BIO siemię lniane , suszona czarna porzeczka, sól himalajska, woda źródlana.
d) gryczany z sezamem i goji (wegetariański)
Skład: BIO mąka gryczana, BIO siemię lniane, BIO słonecznik, BIO sezam, figa suszona, BIO olej kokosowy, ksylitol, miód, sól himalajska, woda źródlana.

Każdy baton ma wyjątkowy smak, jednak mi najbardziej do gustu przypadł Ziarno kakaowca i BIO pomarańcza. Smakiem pobija nawet Nakd! 
Baton zaskoczył mnie bardzo swoją konsystencją. Wszystkie batony tego typu jakie wcześniej jadłam (a było ich sporo :D) miały zazwyczaj bardzo zwartą i twardą konsystencję. Porzeczkowy Baton Warszawski był z kolei bardzo, ale to bardzo delikatny! Wręcz rozpływał się w ustach. To było dla mnie bardzo ciekawe, zważając na moje poprzednie doświadczenia z takimi batonikami. Jeśli z kolei chodzi o jego smak, to bardzo mi posmakował, ponieważ nie był przesłodzony, co również często zdarza się w różnych batonach energetycznych które w większości bazują na daktylach. W tym batonie również możemy uświadczyć daktyli, jednak nie grają one głównej roli. Główną rolę zdecydowanie odgrywają porzeczki - baton jest lekko kwaskowaty. Następnie można równie wyraźnie wyczuć wiórki kokosowe, których słodycz bardzo pasuje do porzeczek. Dodatki w postaci słonecznika i siemienia lnianego urozmaicają baton i chrupią pod zębami :) Ziarenek jest całkiem sporo, słonecznik jest całkiem wyczuwalny.


Ponadto miałam okazję testować Praliny Warszawskie.

Eksplozja naturalnych smaków, kolorów i zapachów w jednym pudełku, które pozwalają cieszyć się zdrową przyjemnością... bo nasze praliny to wyjątkowa słodycz wykonana z najlepszych składników tak dobranych, aby zachować najwyższe standardy zdrowej diety.

Skład: kopra kokosowa, orzech nerkowca, ksylitol i erytrytol (substancje słodzące), truskawka liofilizowana, matcha, kakao, lecytyna rzepakowa, sól himalajska.

Wartość odżywcza 100g:
Białko 8,6g Węglowodany 22g w tym cukry 5,7g Tłuszcz 40,4g kw.tł.nas. 25,6g Błonnik 8,1g Sól 0,11g

Wartość energetyczna w 100g - 466 kcal
Wartość energetyczna na 84g - 392 kcal
Wartość energetyczna w pralinki (11g) - 48,93 kcal


Producenci zalecają jeść pralinki schłodzone. Przechowywane w temperaturze pokojowej przyklejają się do kartonika na którym je ułożona i trochę lepią do palców a w szczególności kakaowa. Są też bardzo miękkie i podatne na zniekształcenia.
Od razu po wyjęciu z lodówki są twarde i zbite, jednak nie połamiecie sobie na nich zębów - z łatwością ulegają pod naporem zębów, krusząc się a następnie rozpuszczając.

Pralina Warszawska kokos (biała)
Pralinka jest kwadratowa (troszkę jak cukierki Halls), biała w dotyku i w konsystencji miękka. Cudownie i intensywnie pachnie świeżymi wiórkami kokosa - jest to pierwszy aromat, który czuć po otworzeniu folii.
Pralinka bez problemu ulega pod naciskiem zębów, ukazując swoją swoją kruchą i proszkową konsystencję - trochę jak nadzienie w kokosowych czekoladkach, tylko nie tak zbite a rozpływające się w ustach (dosłownie - pralina szybko się rozpuszcza).
W smaku wyraźnie czuć słodki, świeży kokos, bez żadnych nieprzyjemnych nut jak w przypadku Batona Raw Energy coconut&cocoa. Całość jest naturalna, słodka i bardzo smaczna (w moim odczuciu jest najsłodsza ze wszystkich czterech pralin). Dla mnie może za słodka, ale i tak zasługuję na wysoką ocenę. Zdecydowanie jest to pralinka dla miłośników słodkiego kokosa :)

Pralina Warszawska matcha (zielona)
Kiedy zbliżyłam nos do pralinki w zasadzie nie poczułam żadnego aromatu. Delikatnie poczułam aromat kokosa, ale to najprawdopodobniej od kokosowej praliny. 

W konsystencji pralina okazała się bardzo krucha i sypka. Po odgryzieniu kawałka błyskawicznie rozpadła się na mniejsze a następnie bardzo szybko rozpuściła.
W smaku delikatnie poczułam kokos (ponownie od kokosowej praliny z którą sąsiadowała), następnie niezbyt wysoką słodycz i coś jeszcze, co ciężko jest mi scharakteryzować. Najprawdopodobniej jest to matcha, jednak jej smak nie był intensywny, tylko bardzo delikatny.
Całość bardzo smaczna - dwie praliny nie zasładzają, wiec stopień słodyczy został tutaj odpowiednio wyważony.

  Pralina Warszawska truskawka (czerwona)
Pralinka posiada delikatny aczkolwiek wyczuwalny aromat liofilizowanej truskawki - lekko kwaskowaty. Tak jak wcześniejsze praliny, tak i ta z łatwością rozpada się pod naciskiem zębów a następnie bardzo szybko rozpuszcza.
W smaku czuć słodko-kwaskowatą truskawkę z naciskiem na słodką. Trochę to tak jakby jeść liofilizowaną truskawkę, ale w innej formie. Pralinka wydała mi się mniej słodka od wersji kokosowej, ale bardziej od tej z matchą. Mimo tego jest smaczna i przyjemna w odbiorze (o ile odpowiada nam smak truskawki w takiej postaci)

Pralina Warszawska czekolada (ciemny brąz)
Pralinka wyraźnie i bardzo przyjemnie pachnie ciemnym kakao. Zapach ten przywołał mi na myśl surowe, kruche ciasto na sernik królewski. 
W konsystencji w porównaniu do wcześniejszych pralin jest nieco bardziej twarda (jednak nie jest to kamień) i rozpuszcza się nieco wolniej, jednak nadal pozostaje krucha i sypka. 
 Po wgryzieniu się w pralinkę od razu da się poczuć gorzkie kakao... cudownego!!!! To trochę jakby jeść ciemne kakao (z nutką słodyczy) z łyżeczki... ewentualnie gorzką czekoladę. Gdzieś daleko w tle pobrzmiewa delikatna słodycz, jednak to przede wszystkim kakao gra tutaj pierwsze skrzypce. Dopiero po całkowitym rozpuszczeniu praliny na języku pozostaje lekka słodka nuta, jednak nie utrzymuję się ona zbyt długo.Całość nieprzesłodzona a nawet lekko gorzkawa. Nie można też powiedzieć, że jest całkowicie gorzka, tylko mało słodka. Dla mnie i mojej mamy REWELACJA! Coś dla ogromnych miłośników kakao :) Zdecydowanie mój faworyt!


Nowością jest krem warszawki, jednak nie udało mi się go jeszcze skosztować :/

Krem Warszawski śniadaniowy

Prawdziwie zdrowy i smaczny krem dla każdego. Bez dodatku cukru. Bez oleju palmowego. Za to z nieprażonymi orzechami laskowymi i o bardzo niskim indeksie glikemicznym (IG 19).

Składniki: manna kokosowa BIO, orzech laskowy (nieprażony), olej kokosowy BIO, inulina, ksylitol, erytrytol, lecytyna słonecznikowa (bez GMO), kakao, karob, olej słonecznikowy (zimnotłoczony), sól himalajska.

Termin przydatności do spożycia: 6 miesięcy
Po otwarciu przechowywać w lodówce i spożyć w ciągu 1 miesiąca.
Masa netto: 190 g


Znacie, lubicie?
Za możliwość przetestowania dziękuję bardzo :

Oficjalna strona : www.batonwarszawski.pl

Na dziś to wszystko.
Love,
Alice

2 komentarze:

  1. Świetny post ;) Ja pralinek jak i masła kakaowego nie miałam okazji próbować.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...