piątek, 4 sierpnia 2017

Błonnik - zło konieczne czy przyjaciel?

Do tej pory pamiętam jaką furorę wywołał błonnik w formie chrupek. Ludzie momentalnie zaczęli kupować go na potęgę. Nie dość,że był smaczny, to wszystkich kusiły obietnice 'lepszego życia', a jedynym minusem był fakt,że trzeba było więcej pić. Później jakoś nauczyliśmy się dostarczać błonnik z pożywienia i słuch o suplementach zaginął. Aż do teraz.


Błonnik (włókno pokarmowe) to określenie składników budulcowych ścian komórkowych roślin, nietrawionych w przewodzie pokarmowym człowieka. Istnieją dwa rodzaje błonnika pokarmowego: rozpuszczalny i nierozpuszczalny, charakteryzujące się różnym działaniem. W produktach roślinnych występują one razem, ale w różnych proporcjach. 

Należą do nich :
- rozpuszczalne w wodzie:
  • pektyny,
  • obojętne hemicelulozy (o wysokim oraz niskim stopniu rozgałęzienia),
  • gumy (m.in. β-glukany),
  • śluzy roślinne,
  • polisacharydy algowe;

- nierozpuszczalne w wodzie:
  • celuloza,
  • hemicelulozy ekstrahowane z roztworów kwaśnych,
  • lignina,
  • składniki towarzyszące (kutyna, suberyna, krzemionka).
W medycynie i dietetyce używa się podziału funkcjonalnego na:

  • błonnik pokarmowy – zawarty w produktach roślinnych,
  • błonnik suplementarny (funkcjonalny) – wyizolowany z produktów naturalnych (w tym zwierzęcych np. chitozan), mający korzystny wpływ na zdrowie i jakość życia człowieka.
Błonnik rozpuszczalny w wodzie pomaga obniżać i stabilizować poziom glukozy we krwi, gdy jest w prawidłowym zakresie oraz zmniejszać w niej stężenie cholesterolu. Wiąże również toksyny, a jego część rozkładana przez bakterie jelitowe zamieniana jest na korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe. Do jego źródeł należy m.in. owies, jęczmień, orzechy, fasola, soczewica, groszek, jabłka, cytrusy i rozmaite warzywa.
Nierozpuszczany błonnik przyspiesza z kolei przemieszczanie się pożywienia przez układ trawienny i "wymiatanie" jego pozostałości; znajduje się m.in. w pszenicy, brązowym ryżu, kaszy gryczanej, kukurydzy, nasionach roślin strączkowych, marchwi, pomidorach oraz jadalnej skórce i nasionach owoców.

Odpowiednie dawki błonnika w diecie pomagają ograniczać ilość tłuszczu wewnątrzbrzusznego, obniżać ryzyko rozwoju syndromu metabolicznego oraz chorób serca, cukrzycy czy raka jelita. Co więcej, każdy spożyty gram błonnika pozwala wyeliminować z diety ok. 7 kcal, co oznacza przyjęcie prawie 175 kcal mniej przy jego zalecanej dziennej dawce! Wspomaga też odchudzanie – w badaniu brazylijskim przy stosowaniu półrocznej diety odchudzającej każdy gram błonnika przyczynił się do utraty dodatkowo 113 g tłuszczu!

Wnioski?
Bardzo proste - jeśli chcemy wspomóc nasz organizm, a nie dostarczamy wystarczającej ilości błonnika z pożywienia, powinniśmy zacząć suplementację.


Przyznam szczerze,że staram nie wspomagać się suplementami i stawiam bardziej na dietę. Mimo to, gdy odezwała się do mnie Mapa Zdrowia, zgodziłam się przetestować oferowany przez nich produkt.

Opis produktu
Błonnik Primvitalny to naturalny suplement diety mający wspomagać proces oczyszczania jelit. W składzie znaleźć można nasiona babki płesznik oraz łupiny nasienne babki jajowatej. Zgodnie z tym, co napisano na stronie, przez którą produkt można nabyć, kuracja pomaga pozbyć się złogów i toksyn z organizmu, likwiduje wzdęcia, gazy, nieświeży oddech oraz wspomaga odzyskanie dobrego samopoczucia.

Stosowanie
Do szklanki z letnią wodą wsypać jedną miarkę ( znajdującą się wewnątrz opakowania)  nasion, wymieszać, poczekać około minuty i wypić w ciągu 5 minut od sporządzenia. Pijemy dwa razy dziennie przed posiłkiem, najlepiej rano i wieczorem, dodatkowo popijając dużą ilością wody niegazowanej. 
Ziarenka nie rozpuszczają się, tworzą delikatny kleik, podobnie trochę jak siemię lniane. Nie mają zapachu, co do smaku - przypominają właśnie len. Niestety konsystencja mikstury nie chciała przejść mi przez gardło, więc albo dodawałam go do potraw, albo jadłam jako 'kisiel'.

Co obiecuje producent?
- poprawę przemiany materii
- pozbycie się toksyn i złogów
- regulację wypróżnień 
- poprawę samopoczucia
- mniejsze zmęczenie
- zniknięcie wzdęć i zgagi
- zwiększenie blasku skóry i zanik niedoskonałości

Jak jest naprawdę?
Z wyżej wymienionych odnotowałam tylko 3 - regulację wizyt w toalecie, poprawę przemiany materii[choć nie jestem pewna w jakim stopniu to zasługa błonnika, a w jakim regularnych ćwiczeń i diety] oraz zanik niedoskonałości.
Spodziewałam się, że efekty kuracji będą bardziej odczuwalne. Ciężko jest co prawda po miesiącu mówić o kolosalnej zmianie, ale wydawało mi się, że odczuję większą różnicę w codziennym funkcjonowaniu. Samopoczucie jak było dobre, tak pozostało. 
Czy pomaga? Nie szkodzi. Choć niekoniecznie za miliony monet ;)

Love,
Marta Alice

1 komentarz:

  1. Również stosowałam ten sam produkt Błonnik Primvitalny. Pomógł mi z moimi problememi jelitowymi, pozbyłam się zaparć i wzdęć. Jestem bardzo zadowolona z jego działania i na pewno powtórzę kurację. Próbowałam różne błonniki dostępne na rynku i niestety inne nie dorównują temu. Słabo pęcznieją i mają dużo wybrakowanych ziaren. Tylko ten jest godny zaufania, bo tak jak obiecuje producent jest przebadany i 100% bezpieczny. Jeżeli chodzi o efekty, to Pani Marto, każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na naturalny suplement. Tylko regularne i długotrwałe stosowanie daje najlepsze korzyści. Dodatkowo byłam bardzo zadowolona z dobrego kontaktu z firmą i rzetelną obsługą, bo jak wiadomo jest dużo firm z którymi po kupnie towaru nie ma kontaktu. Ja polecam Błonnik Primvitalny wszystkim osobom dbajacym o swoje zdrowie.

    OdpowiedzUsuń